Book-crossing

Book crossing czyli czy książki mogą być ekologiczne?

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że raczej nie – przecież zrobiona jest z drzew, które trzeba było wyciąć aby zrobić papier. Jednak idea book-crossingu sprawia, że na książkę patrzymy zupełnie inaczej.

Book-crossing staje się coraz popularniejszy. Idea book-crossingu polega na pozostawianiu książek w miejscu publicznym – nie są to jednak książki pozostawione same w sobie leżące byle gdzie. Sensem akcji jest zostawianie książki w miejscu, do którego można dotrzeć, wziąć książkę i później ewentualnie ją odnieść i wziąć kolejną – coś jak niezobowiązująca biblioteka. Uwalnianie książek, bo tak w uproszczeniu nazywa się book crossing to działanie mające na celu propagowanie czytelnictwa oraz akcja mająca uświadomić konsumentom, że po pierwsze nie warto wyrzucać starych książek, po 2 – jest wiele książek na świecie, które jeszcze można przeczytać. Ponadto to bardzo ciekawe i intrygujące przeżycie – nigdy nie wiadomo co znajdziemy w takiej książce.

Jest to idea ciekawa i warta przekazywania jej dalej przynajmniej z dwóch powodów: po pierwsze promujemy czytelnictwo (a z tym jest bardzo źle – w samej tylko Polsce, według badań nieco częściej niż co drugi Polak nie przeczytał ani jednej książki w minionym roku!), po drugie promujemy ekologiczne zachowania – nie wyrzucamy jednych książek, nie kupujemy na silę nowych, tylko korzystamy z czyichś.

Jeśli macie jakieś książki, które od lat kurzą się na półkach – sprawdźcie czy w waszych miejscowościach można dołączyć się do akcji book-crossingowej i weźcie czynny udział! WARTOJ

14 replies
  1. Agnieszka
    Agnieszka says:

    W Poznaniu było kilka punktów, w których można było zostawiać książki, ale były one zlokalizowane na przystankach etc. i przez to nikt ich nie pilnował – po 3 dniach od postawienia świeciły pustkami i tak jest do dziś, bezdomni zabrali wszystko. Takie miejsca muszą znajdować się w jakichś instytucjach – kawiarniach, uczelniach, szpitalach, tak aby ktoś mial nad tym kontrolę i aby nie były one rozkradane na sprzedaż.

  2. Maryś
    Maryś says:

    W pełni popieram :). Nie wyobrażam sobie, że nie mogłabym czytać książki w wersji papierowej. A inicjatywa już działa np. ostatnio widziałam coś takiego w jednej z galerii handlowej :).

  3. anita
    anita says:

    według mnie – pomysł rewelacyjny. czy ludzie do tego dorośli w naszym kraju nie wiem, trzeba by było sprawdzić. :)

  4. Agnieszka
    Agnieszka says:

    W Polsce też już są takie inicjatywy. Widziałam w kilku galeriach handlowych półki do zostawienia książki i wzięcia „nowej” :)

  5. PWCZ
    PWCZ says:

    Genialna sprawa chociaz wydaje mi sie ze w Polsce jeszcze nie ma takich miejsc, ale mam nadzieje, ze to kwestia czasu.

Komentowanie wyłączone.