Escherichia Coli

Bakterie jelitowe produkują paliwo

Pałeczka okrężnicy

Bakteria E.coli (Escherichia coli), zwana także pałeczką okrężnicy, to bakteria jelitowa, która bierze udział w rozkładzie pokarmów. Może jednak wywoływać liczne schorzenia u ludzi. Najnowsze badania fińskich i angielskich naukowców dowodzą także, że zmodyfikowana bakteria E.coli może produkować paliwo.

Zmodyfikowana bakteria i propan

Już niewielka przeróbka bakterii pałeczki okrężnicy wykazała, że produkuje ona propan, który w większych ilościach może służyć jako paliwo. Modyfikacja polegała na zamianie cukru (glukozy) w tłuszcze. Można je zastosować w silnikach diesla. Takie paliwo jest nie tylko nowoczesne i tańsze, ale również ekologiczne. Ponadto nie koroduje silnika.

Obiecujące badania

Trzeba przyznać, że badania są bardzo obiecujące. Obecnie naukowcy pracują nad wytworzeniem większej ilości paliwa z E.coli, gdyż pozyskany propan jest raczej w małych ilościach. W ciągu najbliższych kilku lat ma to się jednak zmienić i bakterie jelitowe przyczynią się do produkcji biopaliwa na globalną skalę. Czy tak się stanie? Zobaczymy.

Microlattice

Microlattice czyli najlżejszy materiał świata!

Microlattice do najnowsze osiągnięcie naukowców z HRL Laboratories – microlattice jest nawet 100 razy lżejszy od styropianu! Jego gęstość wynosi 0,9 mg/ml! Materiał ten w 99 procentach składa się powietrza! Pozostały odsetek czyli około 0,01 % to sieć pustych rurek połączonych ze sobą. Grubość ścianek rurek wynosi około 100 nanometrów – są to zatem najcieńsze rurki świata. Aby przybliżyć skalę, można porównać to do ludzkiego włosa. Średnica rurek o których mowa jest około 1000 razy mniejsza niż średnica przeciętnego ludzkiego włosa.

Microlattice jest tworem składającym się ze stopu niklowo-fosforowego. Stop ten podczas procesu produkcji powlekany jest na polimerową strukturę, któ®a następnie jest usuwana. Ta ultra lekka metalowa struktura to właśnie microlattice.

Jak wskazują twórcy najlżejszego materiału na świecie, mimo swojej niesamowitej lekkości nadal ma wiele cech typowego metalu. Pochłania energię, jest bardzo sprężysty i niezwykle wytrzymały. Jak twierdzą badacze z HRL Laboratories, jajko owinięte w microlattice spuszczone z 25 piętra wyjdzie z upadku bez szwanku! Najnowsze plany wskazują, że jeśli materiał przejdzie serię wnikliwych badań i testów, już wkrótce posłuży do budowania ultralekkich samolotów!

Zapraszamy na film pokazujący czym jest i jak działa microlattice.

Źródło: HRL Laboratories, LLC.

Marnowanie żywności

 Polacy marnują jedzenie na potęgę!

Niestety jak wskazują badania, Polacy marnują coraz więcej jedzenia, które ląduje w koszach.  W wyniku badań przeprowadzonych przez instytut badań MilwardBrown na zlecenie Federacji Polskich Banków Żywności, do wyrzucania jedzenia na śmietnik przyznało się  ponad 60% ankietowanych (w wieku od 17 do 75 lat).

Co najczęściej wyrzucamy?

Aż 33% (czyli 1 na 3 osoby) wyrzuca jogurty i produkty nabiałowe, nawet te nieprzeterminowane, jeszcze zamknięte. 37% ankietowanych wyrzuca całkiem dobre warzywa, które zalegają w lodówce np. o kilka dni za długo (i choć mogłyby jeszcze posłużyć, np. do zupy, są wyrzucane bo zajmują miejsce… dla nowych świeżych). 38% ankietowanych zadeklarowało, że wyrzuca wędliny i produkty pochodne: pasztety, kiełbasy, smarowidła. 39% ankietowanych wyrzuca do śmieci zdatne do spożycia owoce. Prawie połowa ankietowanych (49%) codziennie (!) wyrzuca do śmieci pieczywo!

Jakie są najczęstsze przyczyny wyrzucania do śmieci żywności? Prawie połowa wskazuje przegapienie terminu przydatności do spożycia. Pamiętajmy jednak, że jest to termin orientacyjny i wielu produktom po upływie 1-2 czy nawet kilku dni po terminie nic nie jest. Na drugim miejscu znalazło się niewłaściwe przechowywanie żywności – także i tutaj można coś zaradzić. Nauczmy się odpowiedzialnie wybierać, przechowywać i wykorzystywać jedzenie. Podobnie rzecz ma się z porcjami, które często są nieprzemyślane i za duże, a resztki wędrują do śmietnika.

Wszystko tak naprawdę zależy od konsumentów. Jeśli będziemy chcieli się dokształcić i wyedukować, unikniemy takich błędów, a tym samym przestaniemy marnować takie ilości jedzenia. Zastanówmy się ile z tego jedzenia mogłoby posłużyć głodującym? Wtedy ta sprawa wygląda zupełnie inaczej.

Zachęcamy do aktywnej edukacji w tym temacie! Oszczędzamy na tym wszyscy – Ty bo nie marnujesz jedzenia i nie wydajesz niepotrzebnych pieniędzy, środowisko bo na wysypiska nie trafiają tony przeterminowanej żywności! Jeśli mimo wszystko nie radzisz sobie z ilością jedzenia i źle kalkulujesz potrzeby, nie wyrzucaj jedzenia do śmietnika – przekaż je do banku żywności w swoim mieście!

Drinkable book

Książka do picia? Czemu nie!

Książki towarzyszą człowiekowi od zarania dziejów. Pozarządowa organizacja WATERisLIFE w ścisłej współpracy z dr Theresą Dankowich stworzyła bardzo nietypową książkę, mianowicie książkę, która oczyszcza wodę!

Tak zwana drinkable book czyli dosłownie tłumacząc książka do picia oczywiście nie jest dosłownie książką do picia. Nie jest to też zwykła książka! Kryje w sobie jednak coś nietypowego.  Książka – drinkable book- służy do…oczyszczania wody!

Każda strona w książce wykonana jest ze specjalnej zaawansowanej technicznie bibuły filtracyjnej, która dodatkowo powleczona jest nanocząsteczkami srebra bądź miedzi. Jak to dokładnie działa? Jony (srebra lub miedzi) mają ładunek dodatni, a bakterie w wodzie ujemny. Kiedy jony mają kontakt z wodą, przylegają do bakterii – bakterie obciążone dodatkowymi jonami przestają się poruszać i obumierają. Dlatego też, przelewając brudną skażoną wodę przez taki książkowy filtr otrzymujemy bezpieczną do picia książkę. W książkę znajduje się wiele kartek – jedna strona może oczyścić nawet 100 litrów wody! Wystarczy wyrwać 1 kartkę i umieścić ją w uchwycie filtra, następnie wlać wodę i po chwili można już cieszyć się zdatną to picia wodą.

 

Zobaczcie sami jak działa drinkable book:

 

Smog

Andrzej Duda podpisał ustawę antysmogową!

Ważne wieści  z kancelarii prezydenta RP – Andrzej Duda podpisał ustawę antysmogową. A w zasadzie podpisał ustawę o zmianie ustawy Prawo ochrony środowiska, potocznie zwaną ustawą antysmogową. Dzięki owej ustawie, samorządy lokalne będą mogły jeszcze skuteczniej dbać o jakość powietrza w mieście.

Jak mówi minister środowiska, Maciej Grabowski, „zapotrzebowanie społeczne na wprowadzenie zmian usprawniających walkę ze smogiem jest ogromne, dlatego bardzo cieszę się z decyzji Pana Prezydenta. Narzędzia, które oferuje ustawa, pomogą skuteczniej walczyć z zanieczyszczeniem powietrza w polskich miastach i zwiększą komfort życia ich mieszkańców. Nowelizacja wpłynie też pozytywnie na zdrowie Polaków”.

Jakie możliwości samorządom daje ustawa antysmogowa? Na mocy uchwał sejmiku wojewódzkiego, samorząd będzie mógł dokładnie określić rodzaj i jakość paliw dopuszczonych do stosowania w domowych piecach.  Samorządy będą uprawnione do wyznaczania standardów technicznych tychże pieców.

Na podstawie wyników badań można domniemywać, że sytuacja w Polsce na przestrzeni ostatnich kilku lat uległa znacznej poprawie, głównie dzięki modernizacjom w sektorze przemysłowym. W wyniku prowadzonych modernizacji i nałożonych na przemysł obowiązków, udało się ograniczyć emisję zanieczyszczeń, i tak. Emisja dwutlenku siarki spadła o ponad 70%, emisja tlenku azotu spadła o 40%, a innych zanieczyszczeń pyłowych o 80%. Oczywiście nie jest to jeszcze sytuacja, gdy wszystko można postrzegać w „różowych barwach” jednak tak znaczna poprawa pozwala mieć nadzieję, że będzie tylko lepiej. A ustawa antysmogowa podpisana przez prezydenta zdaje się to potwierdzać.

 

źródło: http://www.mos.gov.pl/artykul/7_24968.html

http://radiokaszebe.pl/plywajaca-restauracja-powstanie-w-studzienicach/

Pływająca restauracja VISTA

Na turystów i mieszkańców ziemi kaszubskiej czeka nie lada gratka. Po   kaszubskich jeziorach, mianowicie Studzieniczno, Kłączno, Ryńskie  kursuje niecodzienny statek. Vista, bo o takim statku mowa to nowoczesna mobilna pływająca restauracja, która dodatkowo napędzana jest napędem słonecznym. Umieszczona na dachu łodzi instalacja o całkowitej mocy 4 kW składa się z 16 paneli Activesol Flex. Promienie słoneczne przerobione przez instalację pozwalają na pełne zasilanie dwóch silników elektrycznych o mocy 7,5 kW (każdy z nich!). Restauracja jest maleńka, jednak chwile spędzone na statku są niepowtarzalne. To doskonałe miejsce na niezapomnianą romantyczną kolacje. Warto nadmienić, że wszystkie imprezy, które odbędą się na tej łodzi są niemal zupełnie ekologiczneJ

Statek ma niewielkie wymiary – 12, 5 metrów długości i 6,5 metrów szerokości. Co można zjeść na pokładzie?  Aby się dowiedzieć trzeba odwiedzić restaurację :)

Źródło: http://radiokaszebe.pl/plywajaca-restauracja-powstanie-w-studzienicach/

Właściwości i zastosowanie kasztanów – czyli czy warto zbierać kasztany i jeśli tak, to dlaczego?

Właściwości i zastosowanie kasztanów – czyli czy warto zbierać kasztany i jeśli tak, to dlaczego?

Jesień to pora roku, która wielu osobom kojarzy się między innymi z kasztanami. Kasztany to koliste nasiona (lub jak kto woli owoce) kasztanowca – osiągającego spore rozmiary drzewa, które spotkać można praktycznie w każdym miejscu w Polsce. Kasztany są okrągłe, kuliste, ciemnobrązowe. Ich powierzchnia jest gładka, najczęściej śliska, z niewielką plamką zwaną hilum.

Dzieci od najmłodszych lat zbierają kasztany – głownie do szkoły czy przedszkola, w których to na zajęciach plastyki namiętnie tworzy się kasztanowe i żołędziowe ludki. Ale czy są jakieś inne powody dla których warto zbierać i trzymać kasztany? Zdecydowanie.

Kasztany pełnią wiele funkcji. Po pierwsze są niesamowicie dekoracyjne – mogą więc pełnić funkcję ozdobną w domu, biurze, restauracji. Ponadto wspomniane już rzeźby z kasztanów – któż z nas ich nie robił? Kasztany posiadają również niesamowitą moc radiestetyczną. Radiesteci zgodnie twierdzą, że kasztany to naturalne odpromienniki, które pochłaniają negatywną energię jeśli są prawidłowo rozmieszczone w domu. Obecność kasztana w szufladzie łóżka ma zagwarantować lepszy sen, lepszy nastrój, ale i spokój wewnętrzny. Oczywiście, w związku z tym, że kasztany są naturalnymi odpromiennikami należy na nie uważać, gdyż gdy pochłoną zbyt dużo negatywnej energii, mogą zacząć emitować negatywne promieniowanie bezpośrednio na nas.

Kasztany na talerz – proszę bardzo

Choć odsetek ludzi zajadających się kasztanami jest niewielki, kasztany uchodzą za wielki rarytas. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że kasztany jadalne to zupełnie inne kasztany niż te z naszych parkowych drzew. Odmiana kasztanu jadalnego wygląda zgoła odmiennie.

Sam kasztanowiec zwyczajny pojawił się w Polsce przybywając z Półwyspu Bałkańskiego. Najczęściej spotykamy go w parkach i spacerowych alejach, w związku z tym, że jest mocno ozdobnym drzewem. Kasztanowiec może osiągać nawet 30-35 metrów wysokości.

Hotel dla owadów

Hotele dla owadów

Do czego służy?

Hotele dla owadów odgrywają bardzo dużą rolę w ekologii. Są bardzo pożyteczne ze względu na przedłużenie ich populacji. Owady mogą złożyć w hotelach jaja oraz przetrwać zimę. Dzięki temu chronisz bioróżnorodność.

Pożyteczne owady, które zamieszkają w hotelu, mogą być schronieniem dla pszczół, które wiosną zapylą Twoje rośliny, biedronek, które zwalczą mszyce i inne szkodniki, czy dla wielu innych gatunków owadów.

Co to jest?

Pierwsze hotele dla dzikich pszczół powstały już w XIXw. w Anglii. Służyły wówczas celom obserwacyjnym. Moda na budowanie domków dla owadów rozszerzyła się w latach 90. XXw. Dziś można kupić lub samemu zbudować hotel dla owadów. To bardzo proste.

Z czego jest zbudowany?

Hotel dla owadów zbudowany jest w całości z naturalnych materiałów. Można do tego wykorzystać materiały organiczne, takie jak słoma, trzcina, siano, resztki roślin, siano, drewno, czy szyszki. Budki dla owadów należy stawiać lub wieszać w miejscach suchych, osłoniętych od działania deszczu i wiatru.

Samochody elektryczne

Wypożyczalnia samochodów elektrycznych

W Polsce jak grzybów po deszczu przybywa wypożyczalni rowerów miejskich – to sposób na rozładowanie miejskich korków, ale i poprawę kondycji środowiska. W trosce o ekologię, dla tych, którzy mimo wszystko nie chcą przerzucić się z samochodu na rower powstała pierwsza polska wypożyczalnia samochodów elektrycznych! Póki co jedyny taki obiekt ma powstać we Wrocławiu, jednak według najbliższych planów wypożyczalnie samochodów elektrycznych powstaną także w Warszawie i Krakowie. Szacuje się, że we wrocławskiej wypożyczalni do dyspozycji klientów będzie około 200 samochodów.

Na razie nie wiadomo dokładnie kiedy powstanie wypożyczalnia ani kto będzie odpowiedzialny za budowę i zarządzanie wypożyczalnią (zakończył się etap przyjmowania ofert na budowę i zarządzanie, trwa konkurs ofert), jednak wiadomo, że prace ruszą w 2016 roku. W mieście znajdzie się 60-100 stacji na których będzie można dotankować prąd do samochodu.

Z inicjatywą uruchomienia wypożyczalni samochodów elektrycznych wyszedł sam magistrat miasta Wrocławia – jest to jedna z inicjatyw władz, dzięki  której znacząco ma się obniżyć zanieczyszczenie powietrza w mieście. Choć jest to inwestycja droga, z pewnością w perspektywie czasowej bardzo opłacalna – tak dla portfela miejskiego jak i środowiska. Popieramy i trzymamy kciuki by otwarcie nastąpiło jak najszybciej!

Stołówka szkolna

Rewolucja w szkolnych stołówkach

Od kilku tygodni cała Polska z zapartym tchem w piersiach śledzi wydarzenia w Polskich szkołach. Jakie wydarzenia? Otóż ekstremalne metamorfozy sklepików szkolnych.

Zmiany dotknęły nie tylko sklepiki szkolne, ale i stołówki. Sprawa jest bardzo poważna – jak wskazują najnowsze badania, 7 na 10 polskich dzieci ma nadwagę lub otyłość, co dodatkowo wiąże się z ograniczoną zdolnością ruchową. W wielu przypadkach jest to efekt zaniedbań rodziców, w zaledwie kilku procentach przypadków są to efekty problemów zdrowotnych i obciążeń genetycznych. A szkoły, które jako placówki edukacyjne powinny dziecko uczyć zdrowych zachowań, pozwalały na to by w sklepikach zamiast zdrowych śniadań i bezpiecznych przekąsek królowały czipsy, batony cukierki, gazowane napoje ze sztucznymi dodatkami. Podjęto wyzwanie i wprowadzono zakaz sprzedaży tych produktów w sklepikach szkolnych – czy to rzeczywiście pomoże?

Dotychczasowa odezwa na zmiany jest raczej negatywna – matki pakują dzieciom do plecaków przyprawy (bo stołówkom nie wolno stosować soli), dzieci kupują produkty (które wcześniej kupowały w sklepiku szkolnym) w sklepach, które napotykają po drodze do szkoły, a rodzice sami pakują im do plecaków soczki słodzone „toną” cukru i ze sztucznymi dodatkami.

Czy więc ten zabieg był zasadny? Czy nie lepiej było edukować rodziców i dzieci?  Jakie jest wasze zdanie na ten temat?