Banki czasu

Czasodolary, czyli Banki Czasu

Czas jako waluta

Pieniądz rządzi światem bez dwóch zdań. Są jednak na świecie miejsca, gdzie można płacić czasem. Brzmi nieprawdopodobnie, ale jednak.

Jak powstały Banki Czasu?

Idea Banku Czasu powstała w latach 80. XX w. w Ameryce. Wówczas pewien amerykański prawnik Edgar Cahn trafił do szpitala. Zaopiekowano się tam nim w bardzo profesjonalny sposób i prawnik poczuł chęć odwdzięczenia się ludziom za ich pomoc. Wówczas uświadomił sobie, iż jest mnóstwo osób, które chciałyby się komuś za coś odwdzięczyć, ale niekoniecznie ich na to stać. Tak obmyślił tzw. „Time Dollar”, czyli Banki Czasu.

Na czym polega cala idea?

Cały pomysł stworzenia Banków Czasu Cahn oparł na wzajemnej wymianie usług. To znaczy, że poświęcisz komuś np. godzinę na zrobienie zakupów, a później ta osoba również przez godzinę zaopiekuje się Twoim dzieckiem.

Czasodolary w Polsce

W Polsce idea czasodolarów została przyjęta z entuzjazmem. Niestety Urząd Skarbowy postanowił, że każda tego typu usługa powinna zostać opodatkowana. Wywołało to spore sprzeciwy zwolenników akcji. Ciężko jest przecież wycenić ludzką życzliwość.

Wilson Hostel

Ekologiczny hotel w Polsce

W warszawie z powodzeniem funkcjonuje ekologiczny hostel. Dlaczego ekologiczny i dlaczego akurat tam? Dzielnica Warszawy Żoliborz słynie między innymi z bogatej zieleni – jest to chyba najbardziej zielona część miasta stołecznego.

Hostel jest ekologiczny głównie ze względu na zastosowane w nim ekologiczne rozwiązania. Po pierwsze zastosowano w nim kolektory słoneczne typu Vitosol 200-T które pozwalają mocą promieni słonecznych (przetworzonych na prąd ogrzewać wodę. W łazienkach i toaletach zastosowano przepływomierze czasowe, które ograniczają w pewien sposób pobór wody – dzięki temu nie marnują się duże ilości wody, które byłyby marnowane gdyby goście odkręcali wodę i ta po prostu by sobie leciała.

W budynku wykorzystano również tak zwany odkurzacz centralny, którzy umożliwia banalnie proste usuwanie kurzu z całego budynku.  Innym argumentem przemawiającym za tym, że jest to ekologiczny motel jest segregacja odpadów – hotel segreguje odpady i odzyskuje materiały, produkuje również kompostownik.

Jednym z ekologicznych elementów w motelu jest tak zwana „zielona ściana”, na której rosną zielone rośliny pnące. Zielona ściana poza walorami stricte estetycznymi (dekoracyjnymi), pełni także dwie bardzo ważne funkcje: oczyszcza powietrze i nawilża je.

Nieco ekologiczna jest też forma kapsułowych łóżek, które w Polsce są dość nowym pomysłem i dopiero zaczynają się pojawiać w innych hotelach.

Po więcej informacji odsyłamy na stronę internetową motelu Wilson Hostel.

NURN Mortis design

Urna biodegradowalna, czyli pochówek na morzu

Nowoczesność w pochówkach

Świat staje się coraz bardziej nowoczesny praktycznie w każdej dziedzinie. Także branża pogrzebowa się rozwija i wprowadza coraz to nowsze trendy. Jej ostatnim krzykiem mody jest NURN, czyli urna biodegradowalna.

Co to jest NURN?

NURN to urna wykonana z naturalnych materiałów, całkowicie biodegradowalna.  Jej podstawę stanowi bawełniana konstrukcja, celuloza przytwierdzana klejem ryżowym oraz naturalne barwniki. Kształtem przypomina muszlę. Urna nawiązuje do tradycji słowiańskich i jest całkowicie ekologiczna.

Jak wygląda pochówek?

Pochówek w takiej urnie jest całkowicie niestandardowy i polega na jej zatopieniu w morzu. Prochy zmarłego nie będą więc chowane na tradycyjnych cmentarzach. Pochówek w wodach morskich ma nomadyczny charakter, co oznacza że człowiek nie był przywiązany do danego miejsca na ziemi. Taką formę pochówku może wybrać każdy bez względu na swoje wyznanie.

Oświadczenie woli

Ludzkie prochy mogą zgodnie z polskim prawem zostać zatopione 3 mile od brzegu. Urna znika w wodzie po około 15 minutach. Aby skorzystać z możliwości pochówku w NURN warto za życia wypełnić oświadczenie woli oraz poinformować rodzinę o takim zamiarze.

Ekologiczny rozpuszczalnik

Ekologiczny rozpuszczalnik

Choć wydawać by się mogło, że rozpuszczalnik i ekologia nie powinny stać ze sobą w jednym rzędzie, jest to jednak możliwe. W związku z tym, że powszechnie stosowane rozpuszczalniki są bardzo szkodliwe dla człowieka i środowiska, szerokie grono badaczy podjęło próby stworzenia ekologicznego rozpuszczalnika. Wiele wskazuje na to, że udało się to wrocławskim naukowcom, którzy jako pierwsi opatentowali substancję nazwaną szybko ekologicznym rozpuszczalnikiem.

Mowa o zespole badawczym profesora Piotra Soboty i jego pomocników Rafała Petrusa oraz Dominika Bykowskiego, którzy dzięki alkoholizie poliaktydu do mleczanu etylu o bardzo wysokim poziomie czystości uzyskali znakomitej jakości dobry i ekologiczny rozpuszczalnik.  Rozpuszczalnik jest w 100% ekologiczny – powstaje z naturalnych i bezpiecznych produktów takich jak kwas mlekowy i alkohol.

Taki ekologiczny rozpuszczalnik bardzo dobrze działa jeśli chodzi o zmywanie substancji takich jak lakiery do paznokci, farby, lakiery do drewna itp.  Według autorów znajdzie również zastosowanie w przemyśle kosmetycznym, farmaceutycznym, spożywczym i rolniczym.

Gratulujemy pomysłu! Oby więcej takich ekologicznych nowinek!

Źródło informacji: http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,16903501,Wroclawscy_naukowcy_wymyslili_ekologiczny_rozpuszczalnik_.html

Plastik z krewetek

Bioplastik z krewetek

Tworzywa sztuczne opanowały już praktycznie każdą dziedzinę naszego życia. Ciężko wyobrazić sobie współczesny świat bez plastiku, który wykorzystywany jest między innymi do produkowania obudowy do telefonu komórkowego, zabawek i różnego rodzaju pojemników. Niestety, plastik jest bardzo szkodliwy dla środowiska. Jest jednak szansa, że będzie go można zastąpić bioplastikiem.

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda odkryli, że do produkcji przedmiotów codziennego użytku można wykorzystać bioplastik ze skorup krewetek. Taki bioplastik ma te same właściwości co sztuczny odpowiednik, ale nie wyrządza szkody środowisku naturalnemu. Nie wymaga wycinania drzew i nie zagraża źródłom żywności.

Obecnie większość bioplastików powstaje z celulozy, zaproponowana przez naukowców alternatywa potrzebuje jedynie chitosanu. To rodzaj chityny, naturalnego polimeru, występującego pod postacią muszli krewetek. Materiał ten jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych materiałów organicznych na Ziemi.

Uniwersyteckim badaczom udało się wykorzystać materiał opierający się na chitynie do produkcji złożonych, trójwymiarowych kształtów. Skorzystali przy tym z techniki odlewania i formowania wtryskowego. Wyprodukowane przez nich przedmioty rozkładały się w ciągu dwóch tygodni po powrocie do środowiska naturalnego i jednocześnie uwalniały składniki odżywcze wspomagające rośliny. Dzięki temu odkryciu może już niedługo bioplastik pochodzący od skorup krewetek zyska na popularności i zastąpi sztuczny, groźny dla naszej planety, plastik.

Autostrada dla motyli

Autostrada dla motyli

Obecny świat zdominowany przez człowiek i nowoczesne technologie nie jest wymarzonym miejscem dla owadów. Łatwego życia nie mają motyle, które przemieszczają się na duże odległości. Dlatego wkrótce powstanie specjalna „zielona autostrada” umożliwiająca swobodne migrowanie motylom monarchom.

Każdego roku te piękne motyle masowo pokonują dystans 3000 km. Jesienią przemieszczają się z północnej części Ameryki do Meksyku lub na Florydę, a na wiosnę powracają na północ. Według badaczy zimę na terytorium meksykańskim spędza aż 1,5 miliona monarchów. Swoimi oszałamiającymi skrzydłami w kolorze intensywnej pomarańczy przykrywają niemal całkowicie korony drzew. Widok pomarańczowego lasu zapiera dech w piersiach.

Coroczne wędrówki monarchów są fantastycznym zjawiskiem w przyrodzie. Naukowcy biją jednak na alarm. Istnieje bowiem ryzyko, że już niedługo te niezwykłej urody podróże dobiegną końca. Winowajcą jest żywność GMO i jej uprawy. W ciągu ostatnich 20 lat populacja monarchów zmniejszyła się aż o 90%. Najwięcej szkody monarchom wyrządziła technologia upraw GMO i stosowane na nich monokultury i środki chwastobójcze. Uprawy genetycznie modyfikowanej soi i kukurydzy znajdują się w tych samych miejscach co trojeść – roślina niezbędna tym motylom do życia.

Aby uratować owady przed zagładą, amerykańscy urzędnicy w porozumieniu z Narodową Federacją ds. Dzikiej Przyrody wpadli na pomysł utworzenia „zielonej autostrady”. Wzdłuż międzystanowej autostrady numer 35 zostaną posadzone rzędy trojeści. Droga dla motyli ma zająć 80 000 hektarów i udrożnić trasę migracji monarchów. W Stanach Zjednoczonych trwa również akcja „Zostań motylim bohaterem”. Każdy mieszkaniec może zgłosić się po nasiona trojeści i zasadzić je we własnym ogródku lub na pobliskiej łące. Przyrodnicy mają nadzieję, że te działania uratują motyle przed wyginięciem.

Ultratwarde szkło

Ultratwarde szkło

Rewolucja w przemyśle

Szkło jest wykorzystywane przez człowieka niepamiętnych czasów w bardzo wielu dziedzinach. Szkło jest materiałem bardzo kruchym i raczej mało odpornym na uszkodzenia. Teraz jednak może się to zmienić. Naukowcy bowiem wynaleźli ultratwarde szkło, które może wywołać sporą rewolucję w przemyśle.

Kuloodporne szkło

Japońscy wzbogacili skład szkła jednym z tlenków glinu, co spowodowało, że podatny do tej pory na uszkodzenia materiał stał się niezwykle trwały. Najnowsza odmiana szkła jest podobno twarda jak stal, a nawet kuloodporna.

Zastosowanie komercyjne

Jeżeli ultratwarde szkło znajdzie zastosowanie komercyjne w przemyśle, a z pewnością się to stanie w przeciągu kilku lat, to możemy zapomnieć o stłuczonych ekranach smartfonów, czy  pękniętych szybach. Nowe, ulepszone szkło z pewnością znajdzie też zastosowanie w motoryzacji, budownictwie, czy elektronice. Czekamy z niecierpliwością ;-)

Pies i noworodek

Pies uchroni dziecko przed alergią i astmą

Każdy właściciel czworonożnego stworzenia domowego (głównie psów) wie, że zwierzak podnosi odporność człowieka, który dłużej z nim przebywa. Okazuje się, że zwierzęta nie tylko wspomagają układ odpornościowy, ale dodatkowo również zapobiegają alergii. Co więcej, według badań (na przykład tych opublikowanych na łamach czasopisma naukowego JAMA Pediatrics), dzieci, które wychowywały się w obecności psa w domu od najmłodszych lat zdecydowanie rzadziej chorowały na astmę i wszelkiego typu alergie.

Okazało się, że młode organizmy dziecięce, które od najmłodszych lat wystawione są na kontakt z psią sierścią uodparniają się na liczne grupy alergenów. Oczywiście nie wszystkie dzieci uchroni to przed astmą i alergiami, ale odsetek dzieci, które nie zachorowały bo miały kontakt ze zwierzęciem w dzieciństwie jest bardzo duży. Kontakt w dzieciństwie z psem już w pierwszym roku życia dziecka zmniejsza ryzyko zachorowania na astmę o około 15%. Osoby wychowujące się dodatkowo na wsi, które pozwolą niemowlakowi na psie towarzystwo, minimalizują predyspozycje dziecka do zachorowania na astmę lub alergię.

Ale do wszystkiego należy podejść z głową – jeśli wiemy już, że dziecko cierpi na alergię bo wystąpiły objawy, to kupienie/adoptowanie psa na tym etapie nie wyleczy go z alergii – takie sytuacje należy zawsze omawiać z lekarzem prowadzącym danego pacjenta.

Wniosek z tego taki, że wszyscy przyszli rodzice nie będący alergikami powinni zainwestować w psiakaJ A najlepiej poszukać go właśnie w schronisku lub przytulisku!

Eko-kosmetyki

Niepożądane składniki kosmetyków

Jesteś eko? Zwracasz uwagę na to, czy produkty z których korzystasz są ekologiczne? Powinien zainteresować Cię również skład kosmetyków. Dowiedz się jakie składniki są podejrzane, a które z nich są na pewno bardzo nie-ekologiczne.

Jednym z typów takich substancji są parabeny. Parabeny czyli związki odpowiedzialne za wydłużanie terminu przydatności produkty są syntetycznymi konserwantami. Najczęściej w łatwo dostępnych kosmetykach znajdziemy ethylparaben, propylparaben, butylparaben, methylparaben i wiele innych. O parabenach zrobiło się dość głośno w chwili, gdy okazało się, że parabeny obecne są w guzach nowotworowych (głównie w guzach w piersiach u kobiet chorujących na nowotwór piersi).  Chociaż nie ma żadnych potwierdzonych badaniami wniosków o tym, że to właśnie parabeny spowodowały raka piersi u tych kobiet, wyraźne są jednak estrogenne własności tych związków.

Innym składnikiem który obecny na etykiecie kosmetyku powinien nas odwieść od zakupu tegoż kosmetyku są tłuszcze zwierzęce. Tłuszcze zwierzęce nie są oczywiście zabójcze, jednak sam fakt ich pochodzenia powinien u nas zapalać czerwoną lampkę. Ale uwaga – na żadnym kosmetyku nie znajdziemy informacji, że w jego składzie są po prostu tłuszcze zwierzęce. Szukać należy informacji o obecności sodium tallowate, czyli soli sodowej tłuszczu zwierzęcego. Najwięcej takich tłuszczy znaleźć można w mydłach. W niektórych kosmetykach znajdziemy także składniki pochodzenia zwierzęcego takie jak kolagen, keratyna i gliceryna.

Jeszcze innym składnikiem jest parafina. Parafina to produkt destylacji ropy naftowej, która na etykietach kosmetycznych pojawia się jako paraffinum liquidum, mineral oil albo petrolatum. Parafinę wykorzystuje się w kosmetykach ponieważ jest bardzo tania i łatwo dostępna. Dlaczego nie chcemy jej w naszych kosmetykach? Głównie dlatego, że nie jest to ekologiczny produkt, poza tym zatyka pory (a zatkane pory to doskonałe środowisko do rozwoju bakterii beztlenowych). Parafina uniemożliwia skórze oddychanie, poniekąd zatruwa nasze ciała.

Kolejnym – dość rzadko rozpoznawanym – składnikiem jest triclosan, który jest związkiem z grupy fenoli – ma właściwości przeciwgrzybicze i bakteriobójcze. Triclosan znaleźć możemy w mydłach antybakteryjnych, paście do zębów, dezodorantach, preparatach na trądzik.  Triclosan to substancja, która nie ma bezpośrednich zdolności kancerogennych lub mutagennych, jednak cechuje go litofilność, co oznacza, że akumuluje się w tkance tłuszczowej. Wyniki icznych badań wykazały, że triclosan znaleźć można m.in. w mleku matek karmiących – niestety oznacza to, że ta substancja przenika z kosmetyków do gruczołów mlecznych matek, a następnie bezpośrednio do układu pokarmowego noworodka. Może powodować silne zaburzenia flory bakteryjnej organizmu.

SLS to kolejny składnik, który powinien nas zniechęcić do zakupu danego kosmetyku. SLS czyli Sodium Lauryl Sulfate to laurylosiarczan sodu – detergent, który występuje w zdecydowanej większości szamponów i żeli pod prysznic. Jest to substancja która niszczy warstwę ochronną skóry (tzw. lipidowy płaszcz skóry) – w efekcie prowadzi do nasilenia łojotoku, wysuszenia skóry, zmian zapalnych.

Oczywiście lista takich niepożądanych substancji powinna być dużo dłuższa. Kupujmy kosmetyki organiczne, ekologiczne, bezpieczne – jeśli jakakolwiek substancja z etykiety budzi naszą wątpliwość, sprawdźmy przed zakupem czym jest dana substancja i z „czym to się je” lub zapytajmy obsługę sklepu.

Psu na budę!

Plakaty i banery wyborcze PSU na budę!

Okazuje się, że wybory parlamentarne mają jakieś plusy (oczywiście pewnie jest ich więcej, ale ten jest największy). Mianowicie chodzi o plakaty i banery wyborcze. Choć od wyborów minęła już „chwilka”, twarze polityków nadal uśmiechają się do nas z płotów, billboardów i słupów ogłoszeniowych. A gdyby tak wykorzystać je w szlachetnym celu?

Niektóre schroniska w kraju zgłaszają się do sztabów wyborczych z bardzo ciekawą inicjatywą. Wolontariusze ze schronisk oferują swój wolny czas w zamian za materiały w postaci banerów, plakatów, billboardów, które zostaną wykorzystane przez schroniska do przygotowania zwierząt na srogą zimę.

Materiały z jakich wykonane są banery,  pozwalają zagospodarować je w bardzo dobry sposób – są nieprzepuszczalne, mogą więc chronić psiaki przed deszczem, śniegiem, wiatrem – znakomicie sprawdzą się jako tymczasowe sezonowe wiaty. Plakaty, ulotki, billboardy wykonane są głównie z papieru, który schronisko może spalić w piecu, którym ogrzewane są budynki zamknięte i kuchnia na której przygotowuje się posiłki dla zwierzaków.

Co ważne, zwierzaki nie mają (chyba) żadnych upodobań politycznych, więc nie będą wybrzydzać banerami od różnych partii, ważne, że dzięki nim może być zwierzakom ciepło i sucho przez całą zimę.

Popieramy inicjatywę jak najbardziej!