Co z tymi kleszczami?

Zewsząd dobiegają komunikaty o wszędobylskich kleszczach i związanych z nimi zagrożeniami. Skąd w ogóle wzięły  się kleszcze i kim są te tajemnicze pajęczaki?

Kleszcze towarzyszą człowiekowi od dawna. Najczęściej kojarzone są z psami, które przynoszą tych małych wrogów na grzbietach i ogonach ze spacerów po lesie, gęstych trawach, ale i parkach. Coraz częściej słyszy się o boreliozie, która w jednych budzi paniczny lęk, a u innych wywołuje jedynie odruch wzruszenia ramionami. Co warto wiedzieć? Czy trzeba panicznie bać się kleszczy? Jak się chronić przed kleszczem i ewentualnym zarażeniem boreliozą?

Zdrowy rozsądek to punkt wyjścia. Pamiętajmy, że kleszcz nie czycha na nas za rogiem by nas ukąsić – nie bójmy się spacerować – nie dajmy się zwariować! Istnieje wiele sposobów by przed kleszczami się ochronić.

„Kim” są kleszcze?

Kleszcze to niewdzięczne zwierzęta  z gatunku pajęczaków, dokładniej z podgromady roztoczy. Są jednymi z najczęściej występujących pasożytów u kręgowców. Są bardzo małe – długość wynosi średnio około 15mm. Kleszcze są odporne zarówno na zimno, jak i na suszę – mogą więc przeżyć w każdych warunkach.

Jakie choroby przenoszą kleszcze?

Kleszcze kąsając, rozcinają skórę i wypijają krew żywiciela. Poprzez aparat gębowy mogą wprowadzić do ciała kręgowca na którym pasożytują bakterie powodujące liczne choroby, głównie boreliozę i babeszjozę (ale także anaplazmozę i riketsjozę). Borelioza to tak zwane odkleszczowe zapalenie mózgu, które może doprowadzić w organizmie ludzkim do prawdziwego dramatu, a nawet śmierci.  Objawy boreliozy pojawiają się w ciągu 2 tygodni od zakażenia – początkowo przypominają grypę – już wtedy większość organizmów z wysoką barierą odpornościową radzi sobie z zakażeniem we własnym zakresie. Słabsze jednostki niestety mogą czekać dużo gorsze w skutkach objawy – u niektórych osobników wirusy przedostaną się do centralnego układu nerwowego, gdzie mogą wywołać zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. W efekcie może dojść do trwałych uszkodzeń układu nerwowego, mięśniowego, a nawet śmierci.

Jak chronić się przed kleszczami?

Istnieje wiele sposobów. Kleszcze bardzo nie lubią syntetycznych tkanin  – nie będą siadały na człowieka, który ubierze właśnie takie ubranie. Co ważne – należy ubierać długie rękawy, spodnie, wysokie buty jeśli wybieramy się do lasu czy na mokradła – minimalizujemy ryzyko kontaktu bezpośredniego z kleszczem. Po powrocie ze spaceru warto obejrzeć dokładnie całe ciało w poszukiwaniu niewielkich kleszczych ciał na naszej skórze. Zauważone należy usunąć w gabinecie lekarskim lub powierzyć takie zadanie profesjonaliście, który wie jak usunąć kleszcza, by nie zrobić krzywdy. Nacieranie się olejem, masłem i czosnkiem to bujdy na resorach, które mogą nam zaszkodzić, a nie pomóc!

Apteki i drogerie kosmetyczne oferują bogaty wachlarz preparatów przeciwkleszczowych – wystarczy spsikać się aerozolem, którego zapach skutecznie odstrasza kleszcze i po problemie!

Najważniejsze to zachować rozsądek i być uważnym – tylko wtedy będziemy mogli czuć się bezpieczni.

Ekologiczny proszek z eukaliptusem

Pranie robimy tak często, że aż trudno to zliczyć. Do każdego prania dodajemy proszki, płyny czy inne środki mające doprowadzić do porządku nasze brudne ciuchy. Czy można jakoś zastąpić tradycyjne środki chemiczne i użyć do prania czegoś ekologicznego? Można!

Zamiast proszków i płynów pełnych wybielaczy, sztucznych substancji zapachowych i detergentów, warto wypróbować naturalny środek do prania. Na rynku dostępne są już proszki na bazie naturalnych olejków. Furorę robi proszek z olejkiem eukaliptusowym. W jego składzie próżno szukać środków chemicznych, wybielaczy, barwników i sztucznych substancji zapachowych. Odnajdziemy w nim za to naturalny olejek eukaliptusowy, którego zapach pozytywnie działa na nasze zmysły, koi i rozluźnia.

Nie ma się co bać o skuteczność ekologicznego proszku – ma on silne działanie odkażające i efektywnie niszczy wszelkie wirusy, bakterie, grzyby, roztocza i pierwotniaki. Doskonale usuwa zanieczyszczenia z ubrań, pozostawiając je czyste i pięknie pachnące. Naturalny proszek nie powoduje alergii ani podrażnień, dlatego idealnie nadaje się dla dzieci i osób z wrażliwą skórą.

Proszek na bazie olejku eukaliptusowego jest bezpieczny nie tylko dla ludzi, ale i dla środowiska. Jest biodegradowalny, świetnie się spłukuje i nie pozostawia żadnych śladów na ubraniach. Mało tego – wodą z prania można potem podlewać kwiaty. Same plusy!

Naturalne sposoby w walce z komarami

Dni robią się coraz cieplejsze i coraz więcej czasu chcemy przebywać na świeżym powietrzu. Niestety, nieproszone dołączają do nas chmary komarów. Jak się przed nimi bronić naturalnymi sposobami? Zapraszamy do naszego poradnika.

Natura przeciw komarom

Na rynku istnieje wiele preparatów odstraszających komary. Jednak naszpikowane są one chemicznymi dodatkami, które mogą być niebezpieczne, zwłaszcza dla dzieci i osób z wrażliwą skórą. Na szczęście jest wiele naturalnych sposobów odstraszających natrętne owady. Wcale nie trzeba spryskiwać się tablicą Mendelejewa, by uniknąć swędzących ukąszeń.

Rośliny na parapecie

Aby uniemożliwić komarom wlatywanie do naszego domu nie musimy mieć szczelnie zamkniętych okien. Wystarczy na parapecie postawić doniczkę z odpowiednią rośliną. Kocimiętka i pelargonia wydzielają zapach, który jest dziesięciokrotnie skuteczniejszy niż środki z apteki. Nieprzyjemną dla komarów woń wydziela także mirt, bodziszek cuchnący („aniginka”) i plektrantus koleusowaty, czyli popularna komarzyca (komarowiec). Jeśli chcemy upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu – postawmy na parapecie bazylię, miętę lub pomidory (działanie odstraszające owady mają liście pomidora). Dzięki temu stworzymy naturalną barierę przed komarami, a jednocześnie będziemy mieli świeże składniki do ulubionych potraw.

Olejki zapachowe

W walce z uciążliwymi komarami sprawdzą się także naturalne olejki. Do olejków znienawidzonych przez komary zaliczamy: migdałowy, cynamonowy, cytrynowy, waniliowy, sosnowy, anyżowy, eukaliptusowy i kokosowy, a także waleriana, kamfora i wyciąg z kwiatów pomarańczy. Można nimi skropić newralgiczne miejsca lub przygotować specjalny spray. Do buteleczki z atomizerem wystarczy wlać około 100 ml wódki i 20 ml wybranego olejku. Po zamieszaniu aerozol jest gotowy do użycia. Alkohol można zastąpić wodą – spray będzie działał krócej, ale nadal będzie skutecznie odstraszał owady.

Zawsze można sięgnąć też po ocet lub pokrojoną cebulę i pozostawić na parapecie. Ostry zapach zamknie komarom drogę do naszego mieszkania. Naturalnych i ekologicznych sposobów na odstraszenie komarów jest na tyle dużo, że każdy z nas znajdzie najlepszy dla siebie. Skuteczny i bezpieczny dla organizmu.

Zielone dachy

Zielone dachy do walki ze smogiem

Rozwój przemysłowy i społeczny skutkuje coraz większym zanieczyszczeniem powietrza. Naukowcy próbują znaleźć najlepsze rozwiązanie w walce ze smogiem. Jednym z najprostszych rozwiązań jest zazielenienie dachów budynków. Ogrody na dachach? Czemu nie!

Zielone dachy znacznie poprawiają stan powietrza w miastach. Zasadzone na szczytach budynków rośliny filtrują powietrze z pyłów i zanieczyszczonych gazów. Co bardzo istotne – ogrody na wysokościach nie tylko niwelują zanieczyszczenia, ale i produkują tlen, łagodząc negatywne skutki smogu.

Zielone dachy usprawniają ekologiczne funkcjonowanie miast. To jednak nie jedyna ich zaleta. Taka roślinna konstrukcja izoluje termicznie budynki. Dzięki temu zimą nie trzeba tak mocno ogrzewać pomieszczeń, a latem upały nie są tak uciążliwe. Ponadto ogrody na dachach wyglądają po prostu pięknie i dodają uroku miejskim dżunglom. Czy doczekamy się sytuacji, w której niemal na każdym budynku będzie kwitł ogród? Oby!

 

Farmy wiatrowe

Energia wiatrowa, czyli co musimy wiedzieć o wiatrakach

Wiatraki stawiane są  w  Polsce już nie tylko nad morzem, ale i w regionach zupełnie z silnymi wiatrami nie związanymi. Wokół wiatraków narosło wiele mitów, które chcielibyśmy wyeliminować. Które obawy są uzasadnione, a które nie?

Kwestią, która ewidentnie potrzebuje dopecyzowania, są regulacje prawne związane z energetyką wiatrową w Polsce, ponieważ tak naprawdę, póki co o farmach wiatraków decydują inwestorzy i społeczności lokalne, gminy. Budzi to wiele kontrowersji i wątpliwości postronnych obserwatorów.

Częstym zarzutem jest informacja, że wiatraki stwarzają zagrożenie dla ptaków. Zarzut ten można bardzo szybko odrzucić – owszem, zdarzają się wypadki w których ptaki giną wskutek zderzenia z wiatrakiem, jednak odsetek ptaków w taki sposób ginących jest znacząco mniejszy, niż np. w przypadku masztów telekomunikacyjnych czy chociażby zderzeń z samochodami. Dużo groźniejsze dla ptactwa są drapieżniki i niebezpieczeństwa czyhające na ziemi. Co więcej, prowadzone badania dowodzą, że ptaki nauczyły się omijać tak duże przeszkody jak turbiny wiatrowe – możemy domniemywać, że ptaki posiadają wrodzoną umiejętność dostosowywania się do nowego krajobrazu.

Kolejnym częstym zarzutem jest obawa ludności zamieszkujących tereny blisko sąsiadujące z farmami wiatraków, która to obawia się o swoje zdrowie. Na to pytanie czy tez zarzut w chwili obecnej nie można dać jednoznacznej odpowiedzi, bowiem brakuje rzetelnych i kompleksowych badań na ten temat. Wniosek z tego taki, że nie możemy na chwilę obecną jednoznacznie stwierdzić, że wiatraki są bezpieczne dla naszego zdrowia. Przy okazji warto jednak wspomnieć o pozytywnej stronie wiatraków i dobrym wpływie ich obecności na nasze zdrowie. Dzięki inwestycjom w elektrownie wiatrowe, redukujemy emisję do atmosfery wielu szkodliwych substancji takich jak CO2, SO2 i NOx.

Powoli przyzwyczajamy się do farm wiatrowych w niektórych rejonach kraju  – dopiero jednak za jakiś czas będziemy mogli się przekonać czy rzeczywiście była to właściwa decyzja.

Ekologiczny stadion piłkarski

Piłkarskie szaleństwo związane z Euro 2016 trwa w najlepsze. Mecze Mistrzostw Europy we Francji rozgrywane są na dziesięciu stadionach. Organizatorzy zadbali, by sportowe areny nie tylko spełniały kryteria obiektu piłkarskiego, ale i wykorzystywały najnowsze technologie ekologiczne.

Jednym z najbardziej przyjaznych środowisku stadionem jest Stade de Nice, czyli Allianz Riviera w Nicei. Jego robocza nazwa brzmiała wcześniej „Nice Eco Stadium”. To właśnie na tym obiekcie swój pierwszy i na dodatek zwycięski mecz mistrzostw rozegrała polska reprezentacja. Allianz Riviera sporą ilość energii pozyskuje z 4000 modułów fotowoltaicznych (czyli około 7000 metrów kwadratowych paneli słonecznych). Konstrukcja stadionu jest w dużej części drewniana, a trawę na murawie podlewa się wodą deszczową. Do jej gromadzenia służą trzy baseny umieszczone w fundamentach obiektu. Wciąż za mało ekologicznie? To proszę bardzo – za wentylację i chłodzenie stadionu odpowiadają specjalne kanały, wykorzystujące podmuchy wiatru. Rozwiązanie to zaczerpnięto z technik stosowanych w starożytnym Rzymie.

Obiekt w Nicei to doskonały przykład na to, że stadion piłkarski może być przyjazny środowisku. Wygoda, praktyczność i ekologia świetnie współgrają ze sobą, dając niesamowity efekt. Chcemy więcej takich stadionów!

Kasza jaglana

O co chodzi z tą kaszą jaglaną?

Kasza jaglana od jakiegoś czasu atakuje nas w zasadzie z każdej możliwej strony. Czy rzeczywiście jest tak wspaniała, jak się nam mówi?

Kasza jaglana nazywana bywa królową kaszt.  Jest jednym z najstarszych towarzyszących człowiekowi pokarmów, ponieważ pochodzi z łuskanych ziaren prosa, najstarszej znanej człowiekowi rośliny uprawnej. Co ciekawe, stulecia temu nazywano ją polskim ryżem! Już jakiś czas temu kasza jaglana wróciła do łask, początkowo tylko wśród zagorzałych wegetarian i zwolenników zdrowego trybu życia. Dziś coraz chętniej sięgają po nią nawet gospodynie domowe z wieloletnim stażem.

Bogactwo przepisów i pomysłów wielu kucharzy, na czele z królującymi w sieci bloggerami kulinarnymi, pozwala wykorzystać kaszę jaglaną na miliony sposobów. Dlaczego jednak kasza jaglana jest tak dobra i uniwersalna?

Jednym z niewątpliwych atutów kaszy jaglanej są jej właściwości odkwaszające. Nasz organizm, który do prawidłowego funkcjonowania potrzebuje między innymi stałego utrzymania prawidłowego poziomu pH wyjątkowo lubi produkty takie jak kawa, wino, jedzenie instant, napoje smakowe, które bardzo zakwaszają organizm. Kasza jaglana ratuje nas z opresji, a jej spożywanie reguluje zakwaszenie w organizmie i przywraca właściwe pH.

Innym argumentem „za kaszą” są jej rozgrzewające właściwości. Kasza nie tylko rozgrzewa, ale i działa przeciwwirusowo! To właśnie dlatego nasze babcie były tak zdrowe.  Kasza jaglana jest bardzo lekka i delikatna w smaku, a jak donoszą naukowcy również jest najbardziej lekkostrawna ze wszystkich zbóż. Zwolennicy kaszy jaglanej cenią ją za jej odchudzające właściwości ( reguluje przemianę materii, działa oczyszczająco, nie zapycha). Warto dodać, że kasza jaglana w naturalny sposób reguluje poziom cholesterolu, a jej spożywanie pozytywnie wpływa na wydzielanie serotoniny, czyli hormonu szczęścia.

Jakie wartościowe składniki znajdziemy w kaszy jaglanej? Krzemionkę (ważną dla układu kostnego, skóry włosów i paznokci), lecytynę (poprawiającą pamięć i koncentrację), liczne antyoksydanty, witaminy z grupy B i E.

Cieszmy się tym co dała nam matka natura i czerpmy z tego pełnymi garściami – zdrowie zamknięte w naturze, bez chemii, bez sztuczności…

Jadłodzielnia

Jadłodzielnia czyli foodsharing po polsku

Wspaniała inicjatywa powstała w Warszawie – mamy nadzieję, że za przykładem stołecznego miasta pójdą kolejne! Na czym polega idea jadłodzielni? Wszystkie osoby, które mają za dużo jedzenia, jedzenie im nie posmakowąło, kupili za dużo lub dostali jedzenie i nie mają co z nim zrobić, mogą przekazać produkty do jadłodzielni, z której każdy może poczęstować się za darmo!

Projekt powstał z inicjatywy Foodsharing Warszawa – dzięki temu podmiotowi w punkcie w którym powstała jadłodzielnia, każdy będzie mógł  po pierwsze oddać jedzenie, a po drugie skosztować czegoś co bardziej mu pasuje i zostało przyniesione przez kogoś innego. Póki co owa jadłodzielnia to jedynie jedna lodówka i szafka kuchenna przekazana przez organizatorów, jednak mamy nadzieję, że projekt spotka się z zainteresowaniem i na mapie Warszawy i innych miast pojawią się kolejne punkty jadłodzielni.

Idea foodsharingu jest popularyzowana na całym świecie – pojawiła się prawdopodobnie w Niemczech. Dzielenie się jedzeniem, zwłaszcza takim, które (skoro przez nas nie zostanie wykorzystane) najpewniej wyląduje w śmietniku, może zostać wykorzystane przez kogoś innego, jest bardzo ekologiczna! Popieramy w 100%!

http://news.mit.edu

Druga skóra uratuje pierwszą?

BBC News poinformowała, że amerykańscy naukowcy otrzymali „sztuczną skórę”, którą zamierzają wykorzystać do walki ze zmarszczkami! Owa sztucznie otrzymana tzw. druga skóra to elastyczna powłoka z roztworu polisiloksanu (czyli polimeru, który zbudowany jest z atomów wodoru i tlenu). Nałożona na prawdziwą skórę warstwa „drugiej skóry” jest niewidzialna, i doskonale imituje prawdziwą skórę zasłaniając wszelkie niedoskonałości.

Naukowcy sprawdzili działanie swojego produktu na grupie ochotników. Osobom, które brały udział w projekcie nałożono roztwór polisiloksanu między innymi na tzw. worki pod oczami, skórę ramion, skórę nóg. Skóra pokryta „drugą skóra” była bardziej estetyczna, gładsza, a widoczne dotąd niedoskonałości stały się niemal niewidoczne.  Zastosowanie takiego rozwiązania przyniosło rezultaty zbliżone do chirurgicznych zabiegów kosmetycznych. Warto o tym wspomnieć, ponieważ, jeśli projekt się przyjmie, operacje plastyczne nie będą koniecznie, a co za tym idzie zmniejszą się koszta i ryzyko związane z operacją.

Atutami tzw. drugiej skóry jest fakt, iż jest ona prawie niewidoczna, co więcej nie powoduje żadnych podrażnień, jest bardzo odporna na pot, deszcz, płyny. Druga skóra może być noszona przez cały dzień! Naukowcy utrzymują, że druga skóra znakomicie sprawdzi się w kategoriach nie tylko kosmetycznych, ale i jako ochrona prawdziwej skóry przed światłem słonecznym czy przekaźnik leków.

logotypy-ekologiczne

Jakie ekologiczne certyfikaty warto znać i kojarzyć?

Ekologiczne produkty zalewają polski rynek prawdziwymi strumieniami. Zastanówmy się jednak które z nich tak naprawdę są ekologiczne, a które tylko przyklejają sobie łatkę takowych. Czy oznaczenia „bio”, „eko”, „organic”, „eko” są równoważne? Czy to tylko chwyty marketingowe? Warto wiedzieć na które ekologiczne znaki zwracać uwagę i jakimi oznaczeniami się  interesować.

Znak Rolnictwa Ekologicznego

To bardzo charakterystyczny znak, któremu możemy zaufać. Znak nadawany jest przez Unię Europejską za pośrednictwem krajowych jednostek certyfikujących. Produkty które posiadają takie oznaczenie, pochodzą lub są produkowane z surowców, które pochodzą z gospodarstw przestrzegających zasad ekologicznego rolnictwa (wśród zasad tych znajdują się: poszanowanie dobrostanu zwierząt z perspektywy produkcji produktu, produkcja roślinna musi odbywać się w oparciu o dbałość gleby i przeciwdziałanie erozji, zakazane są jakiekolwiek modyfikacje genetyczne, stosować można wyłącznie dopuszczone prze UE ekologiczne środki ochrony roślin). Obowiązkiem firm posiadających certyfikat ekologiczny jest również troska o zachowanie bioróżnorodności biologicznej i korzystanie z zasobów natury w zrównoważony sposób.

Certyfikat FairTrade

Oznaczenie Fair Trade czyli certyfikat, który oznacza, że produkt powstał w zgodzie ze standardami sprawiedliwego handlu. Certyfikat przyznawany jest przez jednostkę certyfikującą, Fairtrade International. Taki certyfikat otrzymują firmy, które swoje produkty przygotowują w oparciu o przestrzeganie zasad takich jak uznanie praw człowieka, niedopuszczanie do niewolniczej pracy dzieci, godne wynagrodzenia dla wszystkich pracowników. Jeśli chcecie wiedzieć więcej, warto zajrzeć na stronę fundacji www.fairtrade.net.

Rainforest Alliance

Bardzo charakterystyczny logotyp z zieloną żabką znajdziemy na produktach, które powstały w procesach produkcji, które nie miały wpływu na lasy tropikalne. Ściśle: znajdziemy to logo na produktach, których wyprodukowanie nie doprowadziło do niszczenia lasów tropikalnych w jakimkolwiek stopniu. Takie znaczki najczęściej znajdziemy na kawie, herbacie, wyrobach z papieru. Po więcej informacji warto wejść na stronę internetową organizacji certyfikującej www.rainforest-alliance.org.

BIO-siegel

Bio-siegel to certyfikat oznaczający produkty ekologiczne. Jest coraz częściej spotykany także i na polskich produktach. Kupując produkt z takim oznaczeniem, możemy być przekonani, że w 95% pochodzi z upraw ekologicznych, a przy procesie produkcji nie stosowano żadnych syntetycznych pestycydów czy nawozów sztucznych. Na stronie certyfikatu znaleźć można wiele ciekawych informacji – po info warto zajrzeć na www.oekolandbau.de.

FSC – Forest Stewardship Council

To certyfikat, który znajdziemy przede wszystkim na produktach wykonanych z drewna bądź papieru, ponieważ jednostka certyfikująca skupia się na produktach pochodzenia leśnego. FSC to ceryfikat zrównoważonej gospodarki leśnej – produkty oznaczone tym certyfikatem powstały w oparciu o politykę legalnej gospodarki leśnej, z poszanowaniem ludności autochtonicznych terenów z których pochodził surowiec. Firma Stelmet produkująca ekologiczny pellet posiada między innymi taki certyfikat.

Energy Star

To certyfikat najczęściej spotykany na urządzeniach elektronicznych RTV i AGD. Oznacza, że jest to produkt energooszczędny i jego stosowanie jest bardziej przyjazne środowisku naturalnemu, aniżeli stosowanie produktów niewykorzystujących energooszczędnych technologii. Najczęściej certyfikat ten znajdziemy na pralkach, zmywarkach, monitorach, telewizorach, telefonach i komputerach. Więcej o projekcie można poczytać na stronie www.energystar.gov.