Antybiotyk prosto z natury

Sezon chorobowy w pełni – o przeziębienie nie trudno, a o grypę jeszcze łatwiej. Co zrobić, żeby uchronić się przed choróbskiem? Zatroszczyć się o odporność. Jak to zrobić? Sposobów jest wiele. Jednym z nich jest spożywanie kiszonek, czyli naturalnych antybiotyków!

Sfermentowana żywność jest bardzo popularna w wielu krajach – nie tylko ze względu na swoje właściwości prozdrowotne! Swoją popularność kiszonki zawdzięczają również pysznemu smakowi.

Jakie produkty zaliczamy do „kiszonek” i „sfermentowanych” zdrowych probiotyków? Z pewnością będą to jogurty, kiszonki warzywne, niektóre rodzaje wędlin, niektóre rodzaje pieczywa, wino i piwo. Produkty te – z pozoru niczym nie powiązane – łączy proces fermentacji  w wyniku którego powstały.  Na polskich stołach najczęściej goszczą kapusta kiszona i ogórki kiszone – to przede wszystkim z nimi kojarzymy hasło „kiszonki”.

Jeśli chodzi o kiszenie jako formę przygotowywania posiłków, zdecydowanie prym wiodą tutaj kraje azjatyckie i afrykańskie. W Azji przygotowuje się różnego rodzaju kiszonki owocowe i warzywne, które są podstawą codziennej kuchni. W Europie kiszonki zjadane są raczej sporadycznie, a przez niektórych tylko raz na jakiś czas. A szkoda!

Spożywanie kiszonek niesie za sobą wiele pozytywnych konsekwencji. Swoją magiczną moc, kiszonki zawdzięczają drobnoustrojom, które odpowiedzialne są za procesy fermentacyjne. Jak wykazują liczne badania, fermentacja to proces dzięki któremu antyodżywcze substancje w pożywieniu są rozkładane, dzięki czemu w jedzeniu zostaje tylko to, co najlepsze.

O kiszonkach często mówi się, że są naturalnym antybiotykiem. Podczas gdy niektórzy uważają, że sfermentowana żywność może nam szkodzić, jest zupełnie odwrotnie. Bakteriocyny zawarte w kiszonkach bardzo korzystnie wpływają na odporność ludzkiego organizmu.

Ogromną zaletą kiszonek jest również ich długi termin przydatności do spożycia – odpowiednio przygotowane kiszonki bez konserwantów potrafią przetrwać długo i przez cały czas są tak samo cenne.

Jak we wszystkim, także i  z kiszonkami trzeba zachować umiar. Kiszonki nie powinny być podstawą diety, a jedynie jej regularnym elementem. Należy bezsprzecznie przestrzegać zasad przygotowywania kiszonek – w nieodpowiednio przygotowanych kiszonkach może powstać pleśń, która jest bardzo szkodliwa.

7 replies
  1. Nina G.
    Nina G. says:

    To prawda swojskie kiszonki są najsmaczniejsze i zawierają najwięcej witamin. Dlatego sama je sporządzam. Każdego roku. Naprawdę warto im poświęcić trochę czasu.

  2. Ania - igimondo.pl
    Ania - igimondo.pl says:

    Kiszonki to naturalne probiotyki. Wspomagają naszą florę bakteryjną, dzięki temu wspomagają odporność. U nas ogórki kiszone są przysmakiem naszej trzylatki, a przy okazji leczą jej brzuszek. :)

  3. Sylwia
    Sylwia says:

    No dokładnie zamiast dawać np dziecku witamini jakieś sztuczne to lepiej podać np kapustę kiszona a najlepiej swoją ukiszona ;-)

  4. Sylwia Surowska
    Sylwia Surowska says:

    Nie wiedziałam że kiszonki to tez antybiotyk naturalny :) czosneik cebula czy bez ok ale kiszonki? Warto wiedziec naprzyszłość

  5. Anna Kaczor
    Anna Kaczor says:

    Bardzo ciekawy artykuł, u mnie dużo chorują ale niestety nic kiszonego jeść nie mogą :(

Komentowanie wyłączone.