Wegetarianizm

Fleksitarianizm

Wegetarianizm i ucieczka od mięsa dla jednych są wyborem, dla innych koniecznością. Weganie to grupa idąca jeszcze dalej – nie tylko mięso, ale i wszelkie produkty pochodzenia zwierzęcego są zakazane. Czym jest zatem fleksitarianizm?

Fleksitarianizm to filozofia, która znajduje coraz większe rzesze „wyznawców”. Najprościej można powiedzieć, że fleksitarianizm to taki elastyczny wegetarianizm (od angielskich flexible – elastyczny oraz vegetarianism – wegetarianizm). Filozofia ta zakłada wybiórcze odrzucanie mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego – innymi słowy nie jemy wtedy kiedy chcemy, a jeśli już zdarzy się sytuacja, że mamy ochotę na mięso lub po prostu głupio nam odmówić, spożywamy je.  Fleksitarianizm raczej zakrawa na fanaberię, niż prawdziwą filozofię czy styl życia, nie pochodzi bowiem z przekonań, a z wygody i szukania usprawiedliwienia na jedzenie mięsa (lub odwrotnie jego niejedzenie).

Jako ciekawostkę warto dodać, że istnieje wiele ciekawych odłamów nurtu wegetariańskiego, np. ichtiowegetarianizm, semiwegetarianizm, owowegetarianizm czy frutarianizm. Najwygodniej jednak zostać…fleksitarianinem lub fleksitarianką.

Rośliny w biurze

 Naturalne oczyszczacze powietrza

Współczesne trendy coraz przewidują coraz więcej miejsca dla roślin w naszych domach, mieszkaniach i biurach. Nie bez powodu. Rośliny są cudownymi naturalnymi filtrami powietrznymi – dosłownie „wsysają” w siebie to co złe w powietrzu, dbając o to byśmy nie wdychali toksycznych związków. Najnowsze badania wykazują, że rośliny doniczkowe, które przetwarzają dwutlenek węgla w czysty tlen, nie tylko oczyszczają powietrze, ale je dodatkowo nawilżają. Potrafią nawet niwelować smog elektromagnetyczny (co w dobie mieszkań dosłownie zawalonych elektrosprzętem jest niezwykle przydatne).

Jakie rośliny warto mieć w swoim domu  czy  biurze?

Jedną z takich roślin jest sansewieria gwinejska, czyli wężownica. Jest to doskonały producent tlenu. Roślina ogranicza ilość alergenów w powietrzu i co zaskakujące, pochłania toksyny i niepożądane substancje (takie jak formaldehyd, benzen, ksylen, tlenek azotu). Ta roślina jest przepiękna, ma cudowne właściwości i jest banalnie prosta w uprawie – powinna obowiązkowo znaleźć się w każdym domu.

Inny gatunek, Palca Areca to odmiana  egzotycznej rośliny która w przeciwieństwie do wężownicy (która działa nocą), produkuje tlen w ciągu dnia. Nietypową zdolnością palmy areci jest jej zdolność do wchłaniania toksycznych rozpuszczalników tłuszczu.  Roślina nie jest bardzo wymagająca – należy jednak zapewnić jej jasne pomieszczenie i dużo słońca.

Te dwa gatunki to prawdziwe hity, ale tak naprawdę każda żywa roślina doniczkowa nie tylko upiększy wnętrze, ale i poprawi jakość powietrza w danym pomieszczeniu. Warto!

 

Brzoza

Sok z Brzozy – napój przyszłości

Woda brzozowa to napój bardzo popularny, zwłaszcza w kręgu sympatyków medycyny alternatywnej. A wiosna jest najlepszą porą roku na zbieranie soku z brzozy. Co ważne, sok z brzozy można bez problemu nabyć w sklepach ekologicznych i marketach ze zdrową żywnością – nie jest to produkt deficytowy, ale można równie dobrze pozyskać go samodzielnie.

Zielarze, fitoterapeuci, dietetycy – coraz częściej to właśnie oni zachęcają Nas do picia soku z brzozy – czegoś niemal tak naturalnego, jak woda. Czym jest woda brzozowa zwana również sokiem brzozowym?? Napój brzozowy w przeważającej większości składa się z wody, ale zawiera również cenne minerały, witaminy i aminokwasy oraz cukry proste. Sok z brzozy może służyć zarówno do spożywania, jak i do stosowania go na zewnątrz. Przecieranie skóry sokiem brzozowym rozjaśnia ją i odżywia – woda brzozowa potrafi nawet zneutralizować opuchliznę pod oczami.  Sok brzozowy, który jest elementem diety wspomaga regulację gospodarki wodnej. Warto dodać, że sok brzozowy ma właściwości osmotyczne, dzięki czemu można stosować go jako naturalny izotonie.

Skąd i jak pozyskiwać sok brzozowy? To bardzo proste. Wystarczy znaleźć odpowiednie drzewo (zdrową brzozę), zabrać ze sobą wkrętarkę i pojemnik, najlepiej szklaną butelkę oraz cienki elastyczny silikonowy wężyk. Wężyk nie musi być długi – wystarczy pół metra. Jak pobrać wodę brzozową? Pień trzeba nawiercić poziomo, prostopadle do środka, na głębokość około połowy średnicy pnia. Po dokonaniu odwiertu należy włożyć rurkę i wsunąć ją ok. 3 cm w głąb. Teraz już tylko czekamy aż brzoza obdaruje nas pysznym i zdrowym sokiem.

 

 

Pisanki - ekologiczne barwienie

Ekologiczne pisanki

Wielkimi krokami zbliża się Wielkanoc. A jak Wielkanoc to pisanki, kraszanki i inne jajeczna ozdoby. Jak wykonać ekologiczne farbowanie jajek? Jakich surowców użyć, by bezpiecznie i ciekawie pofarbować jajka?

Podstawowa zasada – farbujemy tylko jaja surowe, które wraz z barwieniem będą się gotowały. Ugotowane jaja też można zabarwić, ale podwójne gotowanie jaj nie sprzyja ich spożywaniu – za długie (a co gorsza wielokrotne ) gotowanie jaj powoduje wytwarzanie bardzo szkodliwych substancji.

Aby zafarbować jaja, do garnuszka wkładamy barwnik i zalewamy go wodą. Taki roztwór powinien przed farbowaniem postać kilkanaście godzin – najlepiej całą noc. Potem tuż przed farbowaniem roztwór zagotowujemy, dodajemy łyżeczkę octu i wkładamy jaja. A teraz do sedna – w czym farbować na jaki kolor?

  • Łupiny cebuli zwykłej (pomarańczowo-brązowe)
  • Kora dębu, łupinki orzecha włoskiego (kolor czarny)
  • Kurkuma, curry (kolor żółty)
  • Burak, sok z buraka (kolor różowy)
  • Pędy młodego żyta (zielone)
  • Mrożone maliny lub żurawiny (jasny czerwony)
  • Kapusta fioletowa (granatowy, fioletowy)
  • Szpinak (jasno zielony)
  • Natka pietruszki, pokrzywa (zielony)
  • Kawa, kakao, mocna herbata (brązowy)
www.news.xinhuanet.com

Ekologiczny robot kontrolujący powietrze

W Chinach pojawił się nietypowy strażnik czystego powietrza. Zamieszkujący prowincję Zhenghzou Chińczycy mogą czuć się całkiem bezpiecznie, odkąd o czystość powietrza troszczy się robot-ekolog.

Jest to nowoczesny robot, który został skonstruowany w taki sposób, by mógł mierzyć między innymi jakość powietrza na dworcu kolejowym – robot potrafi także zidentyfikować pożar, zawiadomić straż pożarną i przeprowadzić interwencję. Robot-ekolog jest aktywny 24/7. Porusza się na automatycznych kółkach – posiada również specjalne czujniki, dzięki którym może rozpoznać twarze – jeśli będzie taka konieczność, z łatwością zidentyfikuje sprawcę przestępstwa, którego był świadkiem. Ekologiczny robot ma jeszcze inne funkcje  – między innymi pełni funkcję informacji turystycznej  – jeśli turyści zadają mu pytania, chętnie na nie odpowiada i wskazuje właściwą drogę.

Roboty, które wspierają azjatyckie społeczeństwa na co dzień, nie należą do rzadkości – Chińczycy wybitnie upodobali sobie tę formę synergii. Ważne jednak, że potrafią wykorzystać sztuczną inteligencję robotów. Nam taki Eko-robot bardzo się podoba, zwłaszcza, że jest prawdziwym i nieomylnym strażnikiem jakości powietrza. W naszym kraju pełnym smogu z pewnością też przydałyby się takie robo-patrole.

Mumio

MUMIO – czym jest? Na co pomaga?

Mumio- tajemniczy specyfik, który od lat podbija europejski rynek w medycynie alternatywnej. Czym jest? Na co pomaga? Czy ma coś wspólnego ze starożytnymi grobowcami?

Mumio to tak naprawdę…. Substancja pozyskiwana ze skał. Skały z których pozyskuje się mumio, znajdują się przede wszystkim w wysokich górach Tybetu. Człowiek zna mumio od ponad 5000 lat, co potwierdzają zapiski starożytnych cywilizacji. Zawarta w himalajskich skałach substancja ma szerokie zastosowanie w medycynie alternatywnej – dzisiaj uznawana jest również za popularny suplement diety. Wśród najpopularniejszych bolączek, na które ma pomagać mumio, można wymienić na przykład jej zbawienny wpływ na układ kostny, wzmocnienie organizmu, wsparcie dla trzustki i tarczycy. W wielu przypadkach, skuteczność pasty mumio została potwierdzona medycznie.

Mumio zwana jest także krwią gór, eliksirem życia, cudotwórczym balsamem. Jest to mieszanina związków organicznych i nieorganicznych, które gromadzą się w górskich skałach. Sama nazwa mumio pochodzi z języka greckiego i dokładnie oznacza „ochraniający”. Najprawdopodobniej mumio powstaje w sytuacji, gdy obumierają tkanki materii organicznej (roślin), które tkwiły w skałach.

Kto choć raz widział mumio wie, że może ona robić przerażające wrażenie. Wyglądem przypomina smolistą ciemnobrunatną lub niemal czarną pastę, choć de facto pastą nie jest. Budową raczej przypomina żywicę.

Co znajdziemy w mumio? W tej fantastycznej substancji znajdziemy wiele niezbędnych człowiekowi pierwiastków, takich jak na przykład potas, sód, chrom, wapń, fosfor, żelazo, kobalt, mangan, cynk, siarka, fluor, witaminy B, witaminy A, glutaminę, fenyloalaninę, lizynę, serynę, tyra minę, walinę, kwas asparginowy, histydynę i wiele wiele innych ważnych substancji – jak podają najnowsze badania, w mumio matka natura utkwiła aż 65 naturalnych pierwiastków, witamin i mikroelementów.

Mumio stosowane jest na zewnątrz (do smarowania) oraz wewnętrznie, wplecione do codziennej diety.

Cegły z plastiku

Morskie cegły

Czy słyszeliście kiedyś o filozofii blue-economy? Jeśli nie, to spieszymy z wyjaśnieniem. Blue-economy to szereg działań opartych na tzw. sprytnym wykorzystywaniu odpadów. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych w ekologicznych kręgach start-up, ByFusion, rozpoczął ciekawą inicjatywę. Mianowicie, firma zbiera wszelkiego rodzaju plastikowe odpady… pływające po morzach. Zebrane surowce są poddawane obróbce, w wyniku której powstają zwarte bloki – doskonale nadające się do wykorzystania w przemyśle budowlanym.

Śmieciowe cegły są prasowane – nie ma konieczności ich wcześniejszej segregacji czy też czyszczenia. Materiał powstający w ramach projektu nazwano RePlast (od recycle plastic). Technologia daje możliwość tworzenia bloków różnych kształtów i rozmiarów. Dotychczas takie cegły plastikowe, wykorzystywane były głównie do tworzenia murów, barier drogowych.

Warto dodać, że poza tym, iż są to cegły pochodzące z recyklingu (co już jest ogromnym pożytkiem dla środowiska), taki materiał emituje ok. 95% mniej gazów cieplarnianych aniżeli klasyczny beton.

The Occitanie Tower

The Occitanie Tower z wertykalnymi ogrodami

Czy wyobrażacie sobie duże miasta bez drapaczy chmur? Dzisiaj ciężko niestety wyobrazić sobie, że w metropoliach nie ma choćby jednego wieżowca. A jednak. Jednym z ostatnich dużych miast bez drapaczy chmur jest na przykład francuska Tuluza. Niestety, także i w Tuluzie pojawi się drapacz chmur.  Będzie to pierwszy wieżowiec w tym mieście.

Za projekt drapacza chmur odpowiedzialna jest pracownia architektoniczna Daniela Libeskinda. O drapaczu wiadomo już, że stanie w samym centrum biznesowej dzielnicy Tuluzy i będzie nazywał się Occitanie Tower. Nazwę drapacz chmur odziedziczy po regionie Tuluzy , w którym stanie. Wiemy, że będzie miał 40 pięter i 150 metrów wysokości. Jednak to nie rozmiary decydują o jego wyjątkowości. Na wieżowcu Occitanie Tower pojawią się wertykalne ogrody!

Taka nietypowa instalacja ma wyróżniać drapacz chmur – wiszące wertykalne ogrody będą w ciągu roku zmieniały kolory, co niewątpliwie doda wieży uroku. Znamy też prawdopodobne zagospodarowanie drapacza – na terenie wieżowca swoje miejsce znajdą: hotel, prywatne apartamenty, restauracja widokowa, lokale biurowe.

Occitanie Tower będzie budowana w  latach 2018-2022, a koszt budowy sięgnie 130 milionów euro. Powierzchnia wieżowca to blisko 35000 metrów kwadratowych.

Hotel dla pszczół

W Lublinie powstaną kolejne hotele dla pszczół!

Fabryka cukierków PSZCZÓŁKA oraz Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie wspólnie planują stworzenie hoteli dla pszczół. Hotele mają zostać „zbudowane” na terenie pięciu lubelskich szkół. Hotele mają posłużyć jako schronienie pszczołom zwanym murarkami ogrodowymi. Czym wyróżniają się murarki ogrodowe? Mają zredukowane żądła i nie atakują ludzi – nie mogą nawet ich użądlić. Z drugiej jednak strony, murarki nie produkują miodu, ale są najlepszymi pszczołami jeśli chodzi o zapylanie kwiatów!

Akcja producenta cukierków i władz uczelni ma również nieść za sobą element edukacyjny – w szkołach, w których staną hotele dla pszczół, będą się odbywały edukacyjne warsztaty, w czasie których uczniowie będą edukowani w sprawie pszczół. Jak obiecują organizatorzy, każdy chętny na tych warsztatach dowie się jak wykonać samodzielnie taki hotel dla pszczół. Podobno jest to niezwykle proste!

O hotelach dla pszczół słyszeliśmy już jakiś czas temu – pierwszy taki hotel pojawił się w Lublinie już 3 lata temu, za sprawą fundacji Greenpeace.