Zielone balkony we Włoszech

Zielone Balkony we Włoszech

Balkony i loggie oraz coraz częściej tarasy w nowym budownictwie, zwłaszcza w dużych miastach, stanowią swoistą oazę dla właścicieli lokali. Oazę, która urządzana jest na kształt małego ogrodu, pustelni pełnej zieleni, miejsca idealnego do wypoczynku, relaksu, chwili oddechu od wielkomiejskiego zgiełku, hałasu i zapachu spalin.

Niestety nie wszyscy właściciele balkonów wykorzystują ich potencjał. Część balkonów jest mocno zaniedbana, inna zagracona, a jeszcze inne po prostu „są”. Włoski rząd wpadł na pomysł jak zmotywować mieszkańców Włoch do „rekultywacji” balkonów. Ma się to przysłużyć zarówno samym mieszkańcom (miejsce na odpoczynek, poprawa samopoczucia) jak i środowisku. O jakim pomyśle mowa? Otóż władze włoskie wprowadziły przepis mówiący o tym, że od 2018 roku we Włoszech zacznie obowiązywać specjalna ulga podatkowa, nazywana w kuluarach „balkonową” – mianowicie każdy podatnik będzie mógł odliczyć od podatku 36% wydatków przeznaczonych na urządzenie tzw. „zielonego balkonu”.

Jak przewidują władze, taka ulga i pomysł na zazielenienie miast przyniesie same pozytywy – zwiększy się różnorodność biologiczna, znacząco poprawi się jakość powietrza, będzie estetyczniej, a sami mieszkańcy odczują spore korzyści tak duchowe, jak i prozdrowotne, ale przede wszystkim psycho-fizyczne. Otoczenie zieleni i natury doskonale wpływa na kondycję człowieka.

Pomysł bardzo nam się podoba – czy jest szansa, że przyjmie się też w Polsce ? Byłoby pięknie! I zielono!

Jajka, które wyleczą raka

Kurze jaja wyleczą nowotwory?

Japońscy naukowcy ogłosili światu, że udało im się wyhodować zmutowane kury, które znoszą jaja leczące raka skóry oraz zapalenie wątroby. Zespół japońskich naukowców z AIST (Japoński Narodowy Instytut Nauk Przemysłowych i Technologii) wyhodował w konsekwencji badań nad inżynierią genetyczną kury, których jaja zawierają leki. I to leki nie byle jakie.

Podstawą do realizacji projektu była innowacyjna technologia bazująca na korygowaniu genów – dzięki zastosowanej technologii koguty wytwarzają białko wpływające na ludzki układ odpornościowy (interferon beta), który nie tylko wspiera w walce z nowotworem, ale jest też substancją cenną w przypadku leczenia pacjentów ze stwardnieniem rozsianym.

W tej chwili, w japońskich laboratoriach istnieją tylko (rzekomo) trzy kury znoszące jaja z lekami. Jak przekonują pomysłodawcy, pozyskiwanie leków w takiej formie i przyswajanie ich przez pacjentów w formie lekkostrawnego i łatwoprzyswajalnego białka kurzego mogą okazać się strzałem w dziesiątkę. Pozwoli to nie tylko obniżyć koszty leków, ale też być może przyczyni się to do zwiększenia skuteczności przyjmowanych farmaceutyków.

Choć pomysł w pierwszym odbiorze wydaje się kosmiczny i oderwany od rzeczywistości, może okazać się bardzo trafiony.

Einride T-Pod

Autonomiczna ciężarówka wkrótce na drogach?

Wiele wskazuje na to, że już wkrótce na europejskie drogi wyjadą pionierskie egzemplarze autonomicznych ciężarówek, które poruszają się po drodze…bez kierowcy. Sama konstrukcja pojazdów nie zakłada nawet istnienia kabiny kierowcy. Pojazd ma ok. 8 metrów długości – znacząco mniej niż tradycyjna ciężarówka, jednak wbrew pozorom, pojemność takiej autonomicznej ciężarówki jest zbliżona do tej tradycyjnej.

Einride T-Pod, bo tak nazywają się nowatorskie pojazdy zostały stworzone w Szwecji. Jak twierdzą twórcy pojazdu, T-Pody poruszają się bez kierowcy – pokonują zaplanowaną trasę dzięki specjalnemu kontrolerowi. Ciężarówki poruszają się bezszelestnie – napędzane są silnikami elektrycznymi, wyposażonymi w baterie o mocy 200 kWh (co ma wystarczyć na przejazd około 200 km).

Pierwszy pojazd T-Pod ma pojawić się na drogach już w 2020 roku. Ładowność jednej ciężarówki wynosi około 20 ton. Zastosowanie takich ciężarówek ma zredukować emisję CO2, co bezpośrednio przełoży się na jakość powietrza i poziom zanieczyszczenia.

Czy taka ciężarówka rzeczywiście jest bezpieczna? Czy sprawdzi się na europejskich drogach? Czy rzeczywiście będzie w stanie poruszać się bez kierowcy? Czas pokaże.

Wymiana ciepła

„Wymiana ciepła” w Krakowie

Nadchodząca zima coraz bardziej daje nam się we znaki, głownie ze względu na coraz niższą temperaturę. W Krakowie ruszyła ciekawa inicjatywa „Wymiana ciepła”, której celem jest zapewnienie ciepła wszystkim potrzebującym. Akcja prowadzona jest przez stowarzyszenie Emaus – odbywa się na osiedlu Willowym 29 w Krakowie.

Pierwsza edycja akcji miała premierę w ubiegłym roku i okazała się sporym sukcesem. Zasady akcji są proste i zrozumiałe: „Marzniesz? Weź sobie ubranie. Chcesz pomóc? Zostaw kurtkę, płaszcz, sweter”. W specjalnie wyznaczonym do tego miejscu, każda chętna osoba może zarówno „poczęstować” się ciepłą odzieżą, jak również może taką odzież zostawić dla osób potrzebujących.

Akcja – choć zorganizowana – jest raczej ruchem nieformalnym. Sukces akcji oraz jej ogólnopolski zasięg zależą wyłącznie od tego jak dużo osób zdecyduje się zaangażować w akcję, która jest bardzo szlachetna. Co jest potrzebne by przyłączyć się do akcji jako organizator? Duży wieszak (na inne wieszaki i odzież) oraz bezpieczne miejsce, w którym wieszak postoi i nie zostanie zniszczony przez wandali. Najlepiej, jeśli będzie to miejsce ogólnodostępne.

Akcja zdaje się być bardzo ciekawą inicjatywą, która powinna w naszym kraju zagościć na stałe. Każdy z nas najpewniej nie raz wyrzucił bezmyślnie odzież, która mogła jeszcze komuś posłużyć. Dzięki takim inicjatywom odzież może trafić do kogoś, kto wykorzysta ją i bardzo się z niej ucieszy. Gratulujemy pomysłu i trzymamy kciuki za rychłe rozpowszechnienie akcji. Na chwilę obecną takie akcje prowadzone są też w Warszawie, Łodzi, Wrocławiu i Lublinie.

Paris Navigating Gym

Ekologiczna siłownia

Słysząc hasło ekologiczna siłownia myślisz pewnie: siłownia na wolnym powietrzu. Jest to dobre skojarzenie, ale nie do końca o to chodzi w tym przypadku. W Paryżu powstaje ekologiczna pływająca siłownia. Siłownia ma pływać po Sekwanie.

Według nowatorskiego projektu, siłownia ma mieć formę długiej zadaszonej oświetlonej barki długiej na ok. 20 metrów. Na powierzchni ekologicznej siłowni ma znaleźć się zestaw rowerków i crosstainerów dla ok. 40-45 osób. Dlaczego jednak siłownia ma być ekologiczna? Okazuje się, że energię niezbędną do zasilania barki oraz sprzętów wytworzą ćwiczący!

Ale spokojnie – projektanci ekologicznej barki pomyśleli również o sytuacjach ekstremalnych, gdyby ćwiczącym zabrakło chęci i nie byliby w stanie wyprodukować energii, barka pozyska ją z paneli fotowoltaicznych zainstalowanych na dachu.

Paris Navigating Gym to bardzo futurystyczny projekt. Szklana siłownia zachwycać będzie nie tylko funkcjonalnością, ale jak na paryską stolicę mody przystało, designem.

Pisząc o ekologicznej siłowni nie sposób nie wspomnieć o polskim projekcie Saturn Fitness, gdzie część sprzętów umożliwia ćwiczącym produkcję energii elektrycznej.

Pociąg na wodór

Alstom Coradia iLint

Wiele wskazuje na to, że już w grudniu na niemieckie torowiska wyjedzie pierwszy na świecie pociąg napędzany wodorem. Pociąg Alstom Coradia iLint to pierwszy tego typu pojazd na świecie. Udowadnia to, że inicjatywy, które funkcjonują już w przypadku aut osobowych, mają szanse zostać przeniesione także i na większą skalę, do transportu większego kalibru. Prace nad pociągiem Alstom Coradia iLint trwały ponad dwa lata, po których nastąpiły jeszcze długie miesiące testów.

Początkowo pociąg iLint będzie kursował na bezpiecznej trasie – Buxtehude-Bremervorde-Bremerhaven-Cuxhaven. Linia ta będzie linią zwiadowczą – jeśli próby zrealizowane na tej trasie powiodą się, wodorowe pociągi wyjadą również na inne trasy.

Wodorowy pociąg bazuje na spalinowej konstrukcji, która została przystosowana do spalania wodoru. Wodorowy napęd to przede wszystkim czysty i ekologiczny napęd. Zasada działania pociągu wodorowego jest prosta – zamiast tradycyjnego paliwa tankujemy wodór, który łączy się z tlenem tworząc „elektryczność”. Zamiast spalin powstaje…woda. Ale to nie jedyna zaleta wodorowego pociągu – takie paliwo to również komfort podróży – pociąg będzie pracował dużo ciszej. Jesteśmy pełni nadziei na to, że pociąg iLint okaże się ogromnym sukcesem i pojawi się w kolejnych państwach, w tym także w Polsce.

Czym grozi palenie odpadami komunalnymi w piecu?

Czym grozi palenie odpadami w kotłowni?

Sezon grzewczy już rozpoczęty. To dobra okazja do tego, by zastanowić się, czy wszyscy korzystają z piecy zgodnie z ich przeznaczeniem. Niestety wiemy, że wciąż spore grono użytkowników w piecu pali…śmieci. Czym kończy się palenie odpadami w przydomowych kotłowniach?

Według najnowszych obliczeń, w Polsce, w domowych kotłach ląduje spora część z produkowanych rocznie przez Polaków 60 milionów sześciennych odpadów komunalnych, które zamiast na wysypiska śmieci, trafiają do atmosfery. Prowadzone wśód konsumentów badania dowodzą, że świadomość dotycząca zagrożeń jakie niesie za sobą takie działanie jest nikła. 1 na 3 pytane osoby twierdzi, że palenie śmieci nie przynosi żadnych szkód. Mało tego, spora część z pozostałych ankietowanych (około 20%) uważa, że palenie odpadami jest… proekologiczne. Polakom niestety wciąż brakuje wiedzy z dziedziny ekologii, co potwierdzają właśnie takie badania.

Powtórzymy po raz kolejny – tak, palenie niewłaściwym paliwem ma ogromny wpływ na środowisko, ale i na nas samych. To paliwo decyduje o jakości powietrza, którym przecież oddychamy.

Czym kierują się konsumenci, którzy palą odpadami komunalnymi? Niemal połowa Polaków palących odpadami przyznaje, że robi to by zmniejszyć koszty ogrzewania. Ale czy na pewno ogrzewanie śmiećmi daje realne korzyści w postaci oszczędności? Niestety nie. Po pierwsze takie odpady nie mają wartości opałowej – spalą się szybko, a do tego wyemitują do atmosfery sporo szkodliwych substancji. Ucierpi także sprzęt, który nie jest dostosowany do spalania w nim odpadów. Niestety, w trakcie spalania odpadów w kominku powstaną między innymi dioksyny (rodzaj toksyn). Są to substancje bardzo niebezpieczne dla naszego organizmu. Przypisuje się im działanie rakotwórcze. Palenie odpadami prowadzi również do zwiększonej obecności smogu.

Jeśli chcesz być odpowiedzialnym obywatelem – zrezygnuj z palenia odpadami.  Zadbaj o środowisko naturalne, o ogrzewanie na poziomie i o bezpieczeństwo swoje i swoich najbliższych. Wybieraj ekologiczne paliwo, takie jak np. pellet. Nie rób dymu – nie pal odpadami!

Czy da się zrezygnować z jazy samochodem?

Czy da się żyć bez samochodu?

W dzisiejszych czasach życie bez samochodu wydaje się być bardzo trudne, ale czy niemożliwe? Okazuje się, że bez samochodu też da się życ! I to na całkiem przyzwoitym poziomie – a wszystko to dzięki doskonale zorganizowanej i coraz lepszej komunikacji miejskiej.

Według statystyk, po polskich drogach jeździ około 20 milionów aut.  Emisje spalin z samochodów na polskich drogach stanowią ok. 20% całkowitej emisji gazów cieplarnianych.  Jak możemy to zmienić? Jak ograniczyć emisję gazów cieplarnianych?

Pieszo do pracy

Wielu z nas śmiało mogłoby do pracy lub do szkoły wybrać się na pieszo. Nawet jeśli nie codziennie, to przynajmniej kilka razy w tygodniu. Oczywiście osobom, które muszą pokonać kilkanaście i więcej kilometrów ciężko byłoby pokonywać taką trasę pieszo – Ci są usprawiedliwieni. Ale i takich zachęcamy do zmiany środka transportu.

Korzystaj ze środków komunikacji miejskiej

Jeśli chcesz oszczędzić środowisko, przerzuć się na środki komunikacji miejskiej: autobusy, tramwaje, trolejbusy, kolejki miejskie. W większych miastach komunikacja miejska jest doskonale zorganizowana, a dotarcie do celu nie stanowi problemu. Kursy są dobrze dopasowane do potrzeb użytkowników – dzięki temu można szybko i wygodnie znaleźć się w pracy, w szkole, w centrum miasta.

Znajdź czas na rower

Jazda rowerem to wielowymiarowa korzyść! Po pierwsze oszczędzasz pieniądze (na ewentualne paliwo czy bilety), po drugie dbasz o kondycję, po trzecie oszczędzasz czas ( nie stoisz w korkach, jedziesz krótką optymalną trasą). Co więcej, w czasie jazdy rowerem podziwiasz piękno otaczającego cię świata – czy może być coś fajniejszego?

Jak widać sposobów na życie bez samochodu jest mnóstwo! Oczywiście jest gro sytuacji, w których samochód będzie najlepszym rozwiązaniem  – nic nie stoi na przeszkodzie by mieć samochód, najlepiej z napędem elektrycznym, który będzie naszym „awaryjnym” środkiem transportu na czarną godzinę :-)

Dom Solace

Ekscytujący dom przyszłości – Solace

Pora na polski sukces na rynku ekologicznego budownictwa. Polska firma Solace zaprojektowała dom przyszłości, który budzi zachwyt na całym świecie. Dom Solace to bardzo nietypowy projekt, który ma szanse podbić świat. Dom schowany w kontenerze to projekt, który umożliwia zamówienie gotowego domu, który dostarczany i „budowany” na miejscu jest w ciągu 72 godzin.

Dom Solace to mieszkanie o powierzchni 44 m2. Sam dom ma 35 m2, a dodatkowe 14 to antresola. Solace sprzedawany jest również w wersji z panelami słonecznymi na dachu – 18 paneli słonecznych zapewnia 100% samowystarczalność energetyczną. Co więcej, taka ilość paneli sprawia, że większość konsumentów stanie się prosumentami (nadmiar energii będzie można odsprzedać). Dom Solace, według projektantów, zużywa nawet 10 razy mniej  energii niż tradycyjny dom. Ale nie tylko walory ekologiczne zasługują na pochwały domu Solace  – to również dom, który zachwyca estetyką!  Do budowy domu zastosowano ekologiczne drewno, a proces produkcji został zaprojektowany w taki sposób by do minimum ograniczyć szkodliwość dla środowiska.

Jaka jest cena tego ekologicznego polskiego domu kontenerowego? Około 100 tysięcy złotych. Mamy nadzieję, że już wkrótce takie domy znajdą swoich pierwszych odbiorców! Jeśli pomysł się sprawdzi, staniemy się świadkami powstawania ekologicznych osiedli. Aktualnie prototypowy budynek Solace można odwiedzać w Warszawie przy ulicy Bartyckiej 24.