źródło: https://www.spidersweb.pl/2018/04/sarco-maszyna-do-eutanazji.html

Maszyna do samobójstw?

Choć brzmi to absurdalnie, taka maszyna właśnie ujrzała światło dzienne. Umozliwia ona dokonanie zynu samobójstwa w kilka minut. Maszynę zaprezentowano w Amsterdami na odbywających się tam tegorocznych targów…pogrzebowych. Twórcą maszyny, której nadano nazwę SARCO jest australijski doktor Philip Nitschke. Nitschke zasłynął jako czołowy australijski aktywista nawołujący do obrony prawa do eutanazji.

Maszyna sterowana jest mrugnięciami osoby leżącej w sarkofagu. Sarco przymuje formę futurystycznej kapsuły – wewnątrz niej znajduje się specjalny pojemnik z ciekłym azotem. Jak działa kapsuła? Dzięki mrugnięciom umieszczonego w kapsule samobójcy, do wnętrza kapsuły stopniowo uwalniany jest azot – ciekły azot pozbawia organizm tlenu – dochodzi do śmierci hipoksycznej. Jak twierdzi pomysłodawca kapsuły, samobójca umiera śmiercią lekką i przyjemną – traci przytomność momentalnie, więc nie odczuwa żadnego dyskomfortu. Nie ma też mowy o jakimkolwiek okaleczeniu ciała.

Wynalazek australijskiego lekarza budzi ogromne kontrowersje – trudno się temu dziwić. Sam Nitschke przyznaje, że „Gaz nigdy nie będzie akceptowalną metodą asystowanego samobójstwa w Europie ze względu na negatywne konotacje z Holokaustem. Niektórzy uznali nawet, że jest to jakaś forma komory gazowej”.

W Polsce eutanazja nigdy nie była i najprawdopodobniej długo jeszcze nie będzie legalna, jednak w kilku europejskich krajach jest dozwolona. Czy kapsuła Sarco zmieni przyszłość człowieka?

 

źródło: https://www.spidersweb.pl/2018/04/sarco-maszyna-do-eutanazji.html