Kocia barka

Kocie schronisko na barce

Holendrzy zaskakują nas bardzo! Kolejna wspaniała inicjatywa o której warto napisać. W Amsterdamie nad kanałem Singel powstało… kocie schronisko na barce! Schronisko powstało 50 lat temu, w 1968 roku – zostało założone przez miłośniczkę kotów, Henriettę van Weelde. The Cat Lady, bo tak mówiono o van Weelde, która kochała koty do szaleństwa, postanowiła zapewnić amsterdamskim kotom bezpieczne schronienie – w związku z tym, że nie mogła wszystkich zwierząt trzymać w swoim mieszkaniu, zdecydowała się skorzystać z innego rozwiązania. Początkowo domem dla bezpańskich amsterdamskich kotów była duńska łódź żeglowna, jednak z czasem jej miejsce zajęła duża barka na stałe zacumowana w kanale.

De Poezenboot, czyli kocia łódka, jest aktualnie domem dla około 50 kotów. W boksach koty mają łóżeczka, drapaki, zabawki – nie są zamknięte na stałe, w dowolnym momencie mogą wyjść na spacer po łodzi. Na barce zamontowana jest specjalna siatka, dzięki czemu kotom nie grozi wpadanie do kanału,  a kuszących widoków w postaci kaczek i ptactwa przy kanale, kotom zdecydowanie nie brakuje.

Zwierzęta są regularnie odwiedzane przez różnych specjalistów – weterynarzy, dietetyków kocich, behawiorystów i wolontariuszy – dzięki temu zwierzęta są bezpieczne i zaopiekowane.

Niestety pani van Weelde zmarła w 2005 roku – po jej śmierci inicjatywą zajęła się jej pracownica, Judith Gobets.

Inicjatywa jest wspaniała! Być może również w innych miastach funkcjonują takie nietypowe domy dla zwierząt. Czy macie jakieś wieści na ten temat?

 

Więcej informacji na: https://depoezenboot.nl/en

Plastic whale

Plastic Whale

Nie chodzi o plastikowego wieloryba ani orkę. Bynajmniej. Choć orką na pewno to zajęcie mogłoby być, gdyby wykonywać je na większą skalę. O co więc chodzi? Na turystów, którzy odwiedzą Amsterdam czeka nowa.. nie lada atrakcja. Poławianie plastiku!

Plastic Whale to nazwa przedsiębiorstwa, które oferuje turystom dwugodzinne rejsy kanałami Amsterdamu, podczas których poławiany jest plastik i inne śmieci znajdujące się w kanałach. Pomysł wydaje się absurdalny – jak kontakt z odpadami ma być atrakcyjny? Okazuje się jednak, że pomysł cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Początkowo firma wypuściła tylko 1 łódź przystosowaną do organizowania takich połowów – obecnie jest ich aż 7!!! Pomysł zyskał zaufanie nie tylko turystów, ale i mieszkańców Amsterdamu, którzy równie chętnie poławiają śmieci.

Plastik, który jest pozyskiwany w trakcie połowów, w dużej mierze jest odzyskiwany i przetwarzany. Powstają z niego meble biurowe oraz elementy łodzi. Część dochodu firma regularnie przekazuje na cele innych inicjatyw walczących z zanieczyszczaniem wód.

Pozostaje jednak zadać ważne pytanie – skoro od kilku lat po amsterdamskich kanałach pływają takie łodzie z misją, i odpady stale są wyławiane, ile i skąd wzięło się ich tam tak dużo, że wciąż jest co łowić? Inicjatywa piękna i zasługująca niewątpliwie na pochwałę, jednak sam fakt tego, że ludzkość doprowadziła do tak ogromnego zanieczyszczenia jest już zdecydowanie smutniejszym elementem tej historii.

Gople lamp

Gople i wszystko kwitnie!

Gople to nazwa specjalnej lampy, dzięki której rośliny mogą kwitnąć w zasadzie bez końca. Dzięki specjalnym właściwościom, światło emitowane przez lampę znakomicie wspomaga proces fotosyntezy, co z kolei daje siłę roślinom. Autorami tego ciekawego projektu jest dream-team składający się z architektów z grupy Bjarke Ingels Group oraz włoskich designerów z pracowni Artemide.
Lampa gople to innowacyjne rozwiązanie na skalę światową. Lampa zmienia kolory i natężenie światła, dostosowując oświetlenie do warunków, jakich roślina potrzebuje w środowisku naturalnym by zakwitnąć. Jest to znakomite rozwiązanie, dzięki któremu wewnątrz budynków mogą rosnąć także rośliny, które bez takiej lampy nie miałyby na to szans.
Lampy nie są super estetyczne, ale znakomicie wpisują się w nowoczesny industrialny design. PRawdopodobnie wraz z popularyzacją tej technologii, będą pojawiały się kolejne egzemplarze utrzymane w odmiennych stylistykach, dzięki czemu będzie można z powodzeniem wprowadzić je do każdego wnętrza. Oczywiście Ci, dla których design nie ma znaczenia nie muszą czekać i mogą zainwestować w lampę Gople już teraz. Kapsułkowa lampa, która przypomina dużego tictaca to koszt około 500 euro. Aktualnie dostępna jest w trzech wariantach kolorystycznych: biały kryształ, przezroczyste srebro oraz przezroczysty brąz. Klosze lamp powstają w oparciu o tradycyjną włoską technikę dmuchania szkła.W zależności od potrzeb roślinności, lampa Gople może emitować światło pod postacią wielobarwnych promieni: od białych, przez czerwone i niebieskie.
Dryfujące namioty

Dryfujące namioty

Dryfujące namioty to spełnienie marzeń każdego fana kempingów i leśnych wypraw. Można spać w nich na ziemi, jak w klasycznym namiocie, ale także pomiędzy koronami drzew czy na …wodzie!  Namioty marki Tentsile to prawdziwe cudeńka.  Nadrzewne namioty (nazwa pochodzi od sposoby montażu – namioty montuje się specjalnymi linkami do koron drzew – nie niszcząc przy tym drzewa) zostały zaprojektowane przez Brytyjczyków – są przenośnymi domkami i można je zabrać ze sobą w zasadzie wszędzie.

Poza namiotami w ofercie firmy znaleźć można również hamaki  i inne akcesoria do biwakowania. Dzięki takim rozwiązaniom, turysta nie musi martwić się tym, czy znajdzie odpowiednie podłoże do rozbicia namiotu. Wykonane z bardzo silnych tekstyliów namioty dryfujące umożliwiają rozłożenie na nich maty, karimaty, śpiwora – nie ma ryzyko przemarznięcia czy przemoczenia od spodu.

Jak deklarują twórcy, podstawowy namiot Stingray można rozłożyć w mniej niż 15 minut! Namioty produkowane są w różnych wariantach – dla dwóch osób, trzech osób lub dwóch dorosłych i dzieci.

Z dryfującymi namiotami biwakowanie zyskało zupełnie nowego wymiaru – można powiedzieć, że są to namioty na miarę XXI wieku!

PrivateNap

Kapsuła snu

Prywatna kapsuła do ucinania sobie drzemek? Brzmi nieco kosmicznie, ale to wynalazek, który okazuje się być bardzo przydatny. I pożądany.

Ultranowoczesna kapsuła PrivateNap (w wolnym tłumaczeniu: prywatna drzemka) to mebel, który został zaprojektowany przez niecodzienny duet – pracownika kolei i pracownika postępowania karnego. Obecnie zastosowanie znajduje głównie wśród przedstawicieli branży IT, w której każda drzemka jest na wagę złota! Jak przekonują pomysłodawcy PrivateNap, wystarczy 20 minut w tej kapsule aby naładować swoje baterie na kilka-kilkanaście godzin.

Kapsuła umożliwia odpoczynek w najbardziej komfortowych warunkach. Specjalnie zaprojektowany, w pełni zautomatyzowany fotel (leżanka), okrągła kopuła wygłuszająca i zaciemniająca zapewniająca intymność, słuchawki i pilot do sterowania. Czego można posłuchać w słuchawkach? Morskich fal, burzy, odgłosów deszczu, dudnienia, ale i popularnego i uspokajającego białego szumu. Doskonały pomysł na regenerację w ciągu dnia pracy!

Twórcy kapsuły, Aleksei Winokurow i Wiktor Chodanow współpracują z jednostkami diagnozującymi problemy ze snem – ta współpraca ma być kluczem do rozwiązania problemów niektórych osób ze snem.

Wnioski – kapsuła jest nie tylko przyjemna, ale i bardzo pożyteczna. Jakby tego wszystkiego było mało – materac legowiska masuje i wibruje – czuwający w nim użytkownik ma wrażenie, że jego ciało poddawane jest mikromasażowi.

Zielone Projektowanie - Biofilia

Biophilic design

Filozofia biofilii, czyli miłości do natury staje się nam coraz bliższa. Społeczeństwo jest coraz bardziej zurbanizowane, budujemy coraz więcej budynków, stawiamy kolejne betonowe molochy, a zapominamy często o tak istotnej dla nas roślinności. Człowiek jako gatunek ludzki traci kontakt bezpośredni z przyrodą w skali, w jakiej doświadczał go lata temu. A przecież natura jest nam tak bliska i to z nią powinniśmy obcować, a nie z betonowymi budowlami, sztucznym światłem, promieniowaniem.
Filozofia biofilii wychodzi na przeciw potrzebom i przeciw zagrożeniom jakie czyhają na współczesnego człowieka – jest to filozofia, która odzwierciedla projektowanie w zgodzie z naturą. Więcej, to projektowanie odzwierciedlające prawdziwą miłość do przyrody. Kontakt człowieka z przyrodą jest niezwykle istotny – przywraca nam równowagę psychiczną, zdrowotną i emocjonalną. Ludzie wbrew pozorom wykazują ogromną potrzebę relacji z przyrodą. Nawet jeśli wydaje nam się, że możemy żyć w dużych miastach pozbawionych roślinności, przychodzi wreszcie moment refleksji gdy zdajemy sobie sprawę z tego, że przyroda jest nam potrzebna.
Czym jest projektowanie zgodne z myślą biofilii? To na przykład projektowanie, które daje nam radość, zdrowie i dobre samopoczucie, dzięki dobru natury – dla przykładu, zajęcia prowadzone w salach wykładowych, w których jest więcej światła, cieszą się lepszą frekwencją i skutecznością studentów na egzaminach niż te, w których uczniowie i studenci mieli mało światła i ograniczony widok na krajobraz naturalny. To samo tyczy się domów, obiektów użyteczności publicznej czy chociażby miast.
Dzisiaj powoli odwracamy trend betonowania – zabetonowaliśmy się już za bardzo i szukamy miejsca na to, co nam najbliższe, naturę. Wprowadzamy roślinność do miast, szukamy dla niej nowego miejsca i nowych funkcji. Oby tak dalej – oby roślinności było wokół nas coraz więcej.
Vollebak - kurtka z grafenu

Vollebak czyli kurtka z grafenu

Marka Vollebak wypuściła na rynek w pełni funkcjonalną kurtkę wykonaną z grafenu, którą sama marka określa mianem pół kurtki-pół eksperymentu naukowego. Czym wyróżnia się ta kurtka i czy rzeczywiście jest tak magiczna, jak wynika to z komentarzy?

Co to jest grafen? Grafen to jeden z najpopularniejszych obecnie materiałów na świecie, dokładniej – płaska warstwa grafitu.  Jako surowiec, grafen  bije większość dostępnym nam dzisiaj tworzyw na głowę – jest bardzo wytrzymały, a jednocześnie dość elastyczny. Co ważne, sprawdza się jako izolator i przewodnik elektryczny.

Twórcy marki Vollebak, bracia, zainspirowali się doniesieniami ze świata naukowego o grafenie, który niejako jest surowcem przyszłości. Wzięli sobie te słowa bardzo do serca i stworzyli…kurtkę przyszłości! Kurtka jest dwustronna – ma właściwości absorbujące ciepło (głównie absorbuje ciepło ciała, jednak może też czerpać ciepło z promieni słońca, grzejnik, inne źródła ciepła), jest również wodoodporna, ale i oddychająca. Ponadto – co spodoba się głównie osobom skrajnie dbającym o higienę – jej powierzchnia, wykonana właśnie z grafenu jest… bakteriostatyczna! Co to oznacza? Odbiera szanse na rozmnażanie się na jej powierzchni jakichkolwiek bakterii. Do tego, kurtka wcale nie wygląda źle – wręcz przeciwnie, wpisuje się w klimat nowoczesnego designu jak mało który tradycyjny projekt.  Zwolennicy techwearu będą zadowoleni.

Niestety prototypowa seria kurtki jest droga – za egzemplarz trzeba zapłacić około 600 euro.

Zieleń Miejska Warszawa

Mini ogrody w słojach

Czy słupy ogłoszeniowe mogą z dnia na dzień stać się ogrodami? Okazuje się, że jak najbardziej! Zarząd Zieleni miasta stołecznego zdecydował, że w Warszawie staną szklane ogrody zamknięte w słoikach, a dokładniej…w szklanych słupach ogłoszeniowych.

Słupy robią piorunujące wrażenie – są ogromne, zielone i sprawiają wrażenie samowystarczalnych krain, w których dzieje się magia! Dosłownie! ?Hasłem przewodnim, które towarzyszy akcji zazieleniania przestrzeni miejskiej jest „Z tęsknoty za latem”. Aktualnie w samej tylko Warszawie znaleźć można trzy takie słupy-słoje z roślinami, jednak można mieć nadzieję, że pojawi się ich zdecydowanie więcej.

Jeśli macie ochotę zobaczyć jak prezentują się się roślinne słoje, podpowiadamy gdzie ich szukać. Pierwsza instalacja roślinna zlokalizowana jest przy ulicy Marszałkowskiej, przy metrze Świętokrzyska – w tej instalacji przeważają paprocie, mchy, bluszcze. Druga znajduje się na rogu dwóch ulic, Marszałkowskiej oraz Litewskiej – w tej instalacji królują gatunki takie jak ognik szkarłatny oraz turzyca. Trzeci słój znajduje się na Placu Trzech Krzyży – znajdziemy w nim między innymi rozchodnik karpacki i różne rodzaje traw.

Realizatorem instalacji z żywymi ogrodami w słoikach jest firma Warexpo – kluczowe role w projekcie odegrali pani Katarzyna Dziedzic ze Schroniska dla roślin, która wybierała i sadziła rośliny oraz pan Krzysztof Ruść, który jest odpowiedzialny za konstrukcje słoi.

Trzeba przyznać, że na te kompozycje patrzy się z zachwytem. Oby więcej takich we wszystkich polskich miastach!

Ośrodek dla seniorów z demencją

Ośrodek dla osób z demencją

Demencja i choroby wieku starczego to przykre schorzenia, na które nie zawsze możemy znaleźć jakiś ratunek. Starość czeka każdego z nas, i jakkolwiek byśmy sobie jej nie wyobrażali – zawsze jest czymś nowym, etapem, który niestety wiedzie ku końcowi. Problemy z pamięcią, rozpoznawaniem ukochanych osób i miejsc dotykają coraz więcej osób. Część z tych osób przebywa pod opieką specjalnych placówek, innymi opiekuje się rodzina, a jeszcze inni….zdani są tylko na siebie.

Duńskie studio architektoniczne NORD ARCHITECTS zaskoczyło wszystkich swoim niecodziennym pomysłem – projektanci z tego studia postanowili zmienić wizję domów spokojnej starości. Z przytłaczających, smutnych, „bezpłciowych” miejsc, w  ich miejsce w wizji projektantów pojawiły się  nowoczesne domy starości, zwłaszcza te, w których zamieszkają pensjonariusze z chorobą Alzheimera i demencją, które w niczym nie będą przypominały tych smutnych szarych ośrodków znanych nam dzisiaj. Ośrodki mają przypominać małe zamknięte osiedla, które będą przypominały pensjonariuszom domy, w których spędzili całe swoje życie.

Pierwszy projekt ma być zrealizowany w Dax, we Francji. Zgodnie z projektem powstanie tam kompleks złożony z 4 budynków, które zostały zaprojektowane z myślą o osobach z demencją. Punktem spajającym 4 budynki będzie wspólny dziedziniec. Wewnątrz osiedla-ośrodka będą funkcjonowały małe sklepiki, fryzjer, restauracja, centrum kultury, przychodnia – wszystko zorganizowane w taki sposób, by pensjonariusze czuli się jak u siebie!

Głównym celem architektów jest zaprojektowanie ośrodka w taki sposób, by osoby będące mieszkańcami nie mogły się zgubić. Problem zagubienia dotyka przede wszystkim pacjentów z demencją – w tym ośrodku będą bezpiecznie. Personel ośrodka również będzie pomieszkiwał na terenie osiedla – dzięki temu będzie zawsze blisko pacjentów, a seniorzy będą czuli się bezpieczniej.