Biotop

Żywe szklarnie przyszłością designu miejskiego

Żywe szklarnie to projekty, które cieszą się coraz większym zainteresowaniem.  Światło dzienne ujrzał właśnie projekt Simon Hjerminda Jensena z SHJworks, którego nazwa mówi w zasadzie wszystko BIOTOP.

Nazwa projektu, BIOTOP pochodzi z języka greckiego od słów bios (życie) i topos (miejsce). Instalacja to swego rodzaju eksperyment, który ma pokazać w jaki sposób organizmy naturalne (szczególnie mikrokosmos owadów i roślin) radzą sobie w miejskiej dżungli. BIOTOP to ponad 7 metrowa ( instalacja ma 7 metrów długości i  3 metry szerokości)żywa szklarnia – jest skonstruowana z betonowej misy, specjalnej skorupy przygotowanej z poliwęglanu, ziemi z zasadzonymi w niej roślinami, ulami i zwierzętami. BIOTOP umieszczono w Kopenhadze, na skrawku zieleni pomiędzy bardzo ruchliwymi ulicami. Twórcy projektu sprawdzali czy ten zielony ekosystem poradzi sobie wśród spalin, hałasu, smogu, zanieczyszczeń i … człowieka.

Zewnętrzna warstwa, tzw. skorupa, wykonana została ze specjalnego bardzo cienkiego poliwęglanu – stanowi swoistą membraną, która chroni roślinność i zwierzęta przed warunkami zewnętrznymi. Wewnątrz betonowej misy zbiera się woda deszczowa, która następnie wykorzystywana jest do zasilania roślin.

Projekt BIOTOP jest pozostawiony sam sobie – nie podlega konserwacji ani ingerencji ludzi z zewnątrz – dzięki temu autorzy instalacji będą mogli sprawdzić, czy BIOTOP będzie ewoluował by dostosować się do warunków zewnętrznych, czy będzie „żył swoim własnym życiem”.

Karaluszy recykling

Karaluszy recykling

Chińczycy to bardzo pomysłowy naród. Przekonujemy się o tym praktycznie każdego dnia – także i tym razem. Sprawa jest nieco obrzydliwa, ale zdecydowanie warta uwagi i dopracowania.

Chińskie miasta należą do najbardziej zaludnionych na świecie – w związku z tym, produkowanych jest w nich sporo odpadów, które trudno utylizować w tradycyjny sposób, gromadząc je np. na wysypiskach śmieci. Chińczycy wpadli na obrzydliwy, ale skuteczny pomysł na to, jak zwalczać karaluchy. Jaki? Farmy karaluchów.

Na czym polega taka farma karaluchów? Owady otrzymują w prezencie komunalne odpady – zjadają je przez kilka miesięcy, rosną, utylizują w naturalny i nieszkodliwy dla środowiska sposób. W chińskim ośrodku utylizacji odpadów stworzono idealne warunki do pracy dla … karaluchów. W ośrodku „pracuje” około miliard karaluchów, które codziennie zjadają około 50 ton (!) odpadów kuchennych pochodzących z kilku chińskich prowincji. Odpady są przywożone codziennie rano – do pomieszczeń w których przebywają karaluchy, odpady opuszczane są specjalnymi rurami.

Karaluchy pracują dzielnie – ich praca jest bardzo sprawna, a przy okazji również pożyteczna dla środowiska naturalnego. Niestety, po pewnym czasie karaluchy same są… utylizowane  Koniec końców trafiają do gospodarstw, w których stanowią karmę dla niektórych zwierząt gospodarskich.

Dokarmianie ptaków

Czym dokarmiać ptaki zimą?

Zima w pełni – choć nie do końca taka, jaką sobie wymarzyliśmy, dla wielu zwierząt jest okresem trudnym do przetrwani. Dlatego jeśli możemy, pomóżmy im przetrwać ten najtrudniejszy okres. Czy i czym karmić ptaki zimą?

Nawet gdy nie ma śniegu, a temperatury i tak są bardzo niskie, ptakom ciężko samodzielnie znaleźć pożywienie. Ziemia jest zamarznięta, drzewa i krzewy już dawno nie owocują, a zrobione zapasy gdzieś się zapodziały. Nasze ogrody i ogródki odwiedzają bardzo różne ptaki – wśród odwiedzających nas skrzydlatych gości pojawić się modą wróble, sikorki, dzięcioły, kawki, gawrony, kosy i wiele innych gatunków.

Ptaki są nieodzowną częścią naszego ekosystemu, jednak przez lata nauczyły się bliskości człowieka, a co za tym idzie również „współżycia” z człowiekiem – większość ptaków nie jest postrzegana przez nas jako szkodnik, a miły gość, na którego czekamy. Ptaki to wiedzą i doskonale zdają sobie sprawę z tego, że mogą liczyć na darmowe stołowanie u ludzi dobrego serca.

Ptaki najlepiej dokarmiać w karmniku zlokalizowanym w odosobnionym miejscu, z dala od okien, aby ich nie przestraszyć. Im większy karmnik, tym lepiej – zmieści się w nim więcej jedzenia, a dzięki temu pożywi  się więcej ptaków. Poza jedzeniem włóżmy do karmnika siano – być może ptaki zechcą się ogrzać.

Do karmienia ptaków należy używać wyłącznie naturalnych produktów – doskonale nadadzą się do tego różne kasze, zboża, płatki owsiane, ziarna i nasiona, orzechy, suszone owoce oraz gotowe kule do karmienia ptaków, kupowane w sklepie zoologicznym. Wieszajmy również słoninę, jednak pamiętajmy o tym, że jeśli ptaki nie zjedzą jej w ciągu 2-3 tygodni, należy ją wyrzucić (zjełczała może poważnie zaszkodzić zwierzętom).

Obok karmnika można powiesić także jabłka, które niektóre gatunki ptaków chętnie poskubią.

Czym pod żadnym pozorem nie karmić ptaków?

Nigdy, przenigdy nie karmcie ptaków produktami z solą oraz pieczywem. Te produkty mogą im bardzo zaszkodzić, a w niektórych przypadkach – nawet zabić.

 

Kawowe sneakersy

Kawowe sneakersy

Pisząc o kawowych sneakersach nie mamy bynajmniej na myśli ubarwienia tych popularnych „trampek” – mamy na myśli dosłownie, wykonanie ich z… kawy. Jak zapewnia producent, niemiecka firma nat-2TM, obuwie jest w 100% wegańskie i przyjazne środowisku.

Patrząc na buty trudno uwierzyć, że są one wykonane z kawy – a są w około 50% – pozostałe materiały to równie ekologiczne i nieszkodliwe składniki takie jak antybakteryjny korek czy przetworzony zrecyklowany plastik z butelek PET.

Produkowane we Włoszech przez niemiecką firmę buty są wykonywane ręcznie – nad pracami czuwają włoscy rzemieślnicy, którzy do produkcji każdej pary butów przykładają olbrzymią uwagę.

Warto dodać, że buty pachną kawą – daje to dodatkowy atut zwolennikom tego typu obuwia. Ciekawostką jest, że firma nat-2TM zaskoczyła po raz kolejny – w tym roku zaprezentowali już buty z …huby. Co będzie dalej? Nie możemy się doczekać!

Single use

Słowo roku: single-use

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że świadomość ekologiczna wzrasta z roku na rok. Niestety wzrasta też ilość terenów zagrożonych negatywnymi skutkami działalności człowieka. Pocieszające jednak jest to, że chcemy wiedzieć więcej i chcemy wiedzieć jak przeciwdziałać zagładzie środowiska. Skąd wiemy, że tak jest?

Jednego z dowodów dostarczyło podsumowanie najpopularniejszych słów 2018 roku. Zaszczytny tytuł SŁOWA ROKU przypadł określeniu ‚single-use’ co w wolnym tłumaczeniu oznacza jednorazowy. Słowo, które najlepiej podsumowuje 2018 rok wskazał Collins Dictionary. Autorzy podsumowania rokrocznie tworzą listę najpopularniejszych w danym okresie słów – dla przykładu, w ubiegłym roku zwrotem, który zdobył najwięcej punktów było  ‚fake news’ czyli fałszywe wiadomości.

Sformułowanie ‚single use’ nie bez powodu znalazło się wśród wytypowanych do zwycięstwa zwrotów – według obliczeń autorów Collins Dictionary, zwrot ten w przeciągu ostatnich 5 lat był wykorzystywany aż cztery razy więcej niż w latach poprzednich. Co dokładnie oznacza zwrot ‚single use’? Tym terminem określa się przedmioty, których niekontrolowane rozprzestrzenianie jest bardzo niebezpieczne dla środowiska i niestety wpływa na łańcuch pokarmowy i wywołuje w nim zatrważające zmiany. Zapewne kojarzycie fotografię konika morskiego, który zaplątał wokół siebie patyczek do uszu? Właśnie w tym kontekście najczęściej używany był ten zwrot. Nie pojawiał się on przy definiowaniu jednorazowych naczyń jako czegoś dobrego, a wręcz przeciwnie – kojarzono go bardzo pejoratywnie ze względu na to, jaką szkodę środowisku naturalnemu wyrządzają plastikowe naczynia i akcesoria jednorazowe.

Sporego ‚kopa’ informacyjnego dało z pewnością również rozporządzenie Parlamentu Europejskiego, który wprowadził spore zmiany na rynku naczyń i akcesoriów jednorazowych. Czy zmiany te okażą się zbawienne dla środowiska naturalnego? Mamy taką nadzieję – nie pozostaje nam nic innego, jak tylko czekać na rozwój sytuacji.

Chodnik samooczyszczający się

Chodnik oczyszczający powietrze

W Warszawie powstał chodnik, który oczyszcza powietrze ze spalin! O podobnym rozwiązaniu pisaliśmy już kiedyś, przy okazji drogi rowerowej filtrującej zanieczyszczenia powietrza, teraz – pierwszy taki chodnik w Polsce!

Nowy ekologiczny oddychający chodnik zamontowano w Warszawie, pomiędzy biurowcami Generation Park przy rondzie Daszyńskiego. Na przysłowiowy pierwszy rzut oka, chodnik ten niczym nie różni się od tradycyjnego chodnika – ot zwyczajne poukładane ładnie betonowe płyty. Okazuje się jednak, że nie są to najzwyklejsze płyty chodnikowe.

Ekologiczny chodnik, mający zdolność oczyszczania powietrza został ułożony ze specjalnych foto-katalitycznych betonowych płyt – za sprawą promieniowania słonecznego dochodzi do znacznej redukcji szkodliwych dla ludzi związków takich jak dwutlenek węgla. Liczne substancje szkodliwe z powietrza są rozkładane na neutralne względem środowiska – wraz z wodą z opadów przedostają się do gleby.

Warto dodać, że poza oczyszczaniem powietrza, betonowy ekologiczny chodnik posiada również cenną zdolność samooczyszczania się!

Wedew

Czysta woda z powietrza

Czy możliwe jest pozyskiwanie wody z powietrza? Okazuje się, że prawdopodobnie tak! Pomóc w osiągnięciu tego celu ma urządzenie, które właśnie wygrało w prestiżowym konkursie Water AbundanceXprize.

Urządzenie zostało zaprojektowane przez Skysource/Skywater Alliance – jak można sądzić po komentarzach dziennikarzy i krytyków konkursu, rozwiązanie to może być wsparciem dla ponad dwóch miliardów ludzi na świecie, którzy na co dzień zmagają się z brakiem dostępu do wody pitnej.

Na potrzeby projektu, urządzeniu nadano nazwę – WEDEW – zgodnie z projektem, Wedew, przypomina duży kontener wysyłkowy – jego zadaniem jest wydobycie wilgoci z powietrza i przekształcenie jej w wodę zdatną do picia.  Proces tworzenia Wedew trwa od kilku lat. Zgodnie z wymogami konkursu, aby dostać wyróżnienie i grant na dalsze wdrażanie innowacyjnej technologii w życie, system musi wydobywać dziennie około 2000 litrów wody pitnej, do tego wykorzystywać wyłącznie czystą energię i zapewnić koszt pozyskania wody nie większy niż 2 centy za litr – w związku z wyróżnieniem Wedew można przypuszczać, że twórcom tego urządzenia udało się sprostać tym wymaganiom, ponieważ na dalszy rozwój projektu otrzymali niebagatelną kwotę – 1,5 miliona dolarów!

Do pozyskiwania czystej wody pitnej wykorzystywana jest również biomasa – dzięki gazyfikacji i pirolizie, urządzenie działa jak perpetuum mobile – jest samowystarczalne, a do tego nieszkodliwe dla środowiska. Choć wdrożenie technologii początkowo może wydawać się stosunkowo drogie, kwestia tego jak wiele można zyskać w krótkim czasie wydaje się niezaprzeczalnie atrakcyjna!

Roślinny Mood

Roślinny mood

Kilka tygodni temu świat obiegła informacja o tym, że rośliny czują bluesa! I to dosłownie. Urszula Zajączkowska, polska badaczka, poetka, botaniczka, artystka – można o niej powiedzieć, że niemal całe swoje życie poświęciła roślinom. Efektem wieloletnich badań jest artykuł, który ukazał się w prestiżowym magazynie „Plant Biology” – artykuł ten i przedstawione w nim argumenty dowodzą, że rośliny czują muzykę.

Zdaniem pani Urszuli Zajączkowskiej, rośliny mają zmienny nastrój, który w dużej mierze kontrolowany jest przez księżyc. Gdy rośliny tańczą , ich wierzchołki zataczają różne kręgi – mniejsze, większe, mniej lub bardziej równe. Ich liście unoszą się i opadają naprzemiennie.

Jak należy rozumieć ów roślinny mood? Jak przyznaje sama botaniczka, obserwacje całego jej zespołu pozwoliły stwierdzić, że każda roślina ma swój indywidualny charakter – sposób, w jaki reaguje na otoczenie. Choć jest to dużym uproszczeniem, jej zdaniem, roślinom nie można odmówić posiadania osobowości. Niestety zmiany w ruchach roślin są bardzo trudne do zaobserwowania gołym okiem – jest to możliwe, jednak wymaga długotrwałych obserwacji.

Jedno jest pewne, bezsprzeczne i niepodważalne – rośliny są fenomenalne, i choć były na świecie przed nami, wciąż nas czymś zaskakują! Oby tak dalej :)

Amphibio

Amphibio

Istnieje wiele powszechnych wizji przyszłości – jedna z nich zakłada, że za kilkadziesiąt lat będziemy żyć pod powierzchnią wody. Jak będziemy wówczas funkcjonować? Są już pierwsze propozycje rozwiązania tej sytuacji!

Jeden z absolwentów szkoły Royal College of Art, zaproponował rozwiązanie, które ma w przyszłości umożliwić bezproblemowe oddychanie pod wodą. Amphibio, bo tak nazwano projekt to specjalny pancerz na ciało oraz maseczka na twarz. Zadaniem maski jest pobieranie tlenu z wody oraz odprowadzanie dwutlenku węgla. Niemal niewidoczne gołym okiem dziurki w masce (pory) pozwalają na przepuszczenie tlenu, ale blokują wpływanie wody do maseczki – pozwala to na komfortowy oddech pod powierzchnią wody.

Pierwowzorem były zwierzęce skrzela, w które wyposażone są niektóre zwierzęta żyjące pod wodą. Jun Kamei, twórca projektu Amphibio opracował dedykowany materiał, z którego z użyciem specjalnych drukarek 3D będzie można drukować maseczki i pancerze.

Zdaniem Juna Kameia, już teraz powinniśmy pomyśleć o przyszłości i przygotować się na to co będzie za kilkadziesiąt lat. W tej chwili Amphibio jest prototypem i do działania potrzebuje małej butli z gazem, jednak prowadzone nad nim badania i ich wyniki sugerują, że wynaleziono sztuczne skrzela.

Czy będą nam potrzebne? Czas pokaże!