Deszcz w Bangkoku

Sztuczny deszcz sposobem na smog?

Bangkok eksperymentuje z innowacyjnym sposobem na walkę ze smogiem – chodzi o… sztuczny deszcz. Niestety stolica Tajlandii we wszelkiego rodzaju rankingach czystości powietrza wypada fatalnie – ostatnie badania pokazały, że Bangkok jest na 10 miejscu najbardziej zanieczyszczonych miast świata (wynika tak z badań GreenPeace). Większość suchych dni oraz bezwietrzna pogoda sprawiają, że w zdecydowanej większości miasta unoszą się bardzo niebezpieczne ilości cząstek pyłu PM 2.5. Choć sytuacja  nie jest dramatyczna (jak np. w Indiach czy Chinach), władze miasta zdecydowały się wypowiedzieć wojnę smogowi. W bardzo nietypowy sposób.

Wywołanie sztucznego deszczu, co wydaje się niesamowite, wcale nie jest tak trudne. W okolicy wierzchołka chmury należy rozpylić tzw. sztuczne jądra lodowe (w tym celu zwykle  wykorzystuje się suchy lód i jodek srebra).  Suchy lód niemal natychmiastowo wytwarza wokół siebie temperaturę nawet -78 stopni, w której powstają naturalne kryształki lodowe. Z kolei jodek srebra przyczynia się do wywołania dymu o drobnych cząsteczkach, które następnie stają się jądrami krystalizacji.

Testowy deszcz wywołano w Bangkoku w pewien wtorkowy poranek – następnie, po 12 godzinach sprawdzono parametry czystości powietrza. Metoda okazała się bardzo skuteczna. Władze Bangkoku zapowiedziały, że w sytuacjach podobnych do tej, gdy w mieście długo będzie utrzymywała się sucha i bezwietrzna pogoda, a smog będzie stanowił zagrożenie dla mieszkańców i ich zdrowia, wywoływane będą sztuczne deszcze.