Starbucks

Kubki na kawę od Starbucksa zrecyklowane!

Jedna z najpopularniejszych kawiarni na świecie zaskoczyła po raz kolejny! Kubeczki jednorazowe przerobione na nowe? Starbucks udowadnia, że kubeczki jednorazowe można w bardzo tani i efektywny sposób zrecyklingować!
Do amerykańskiej papierni, w stanie Wisconsin, 18 tirów przywiozło ponad 25 milionów zużytych kubeczków po kawie Starbucks. zostały tam one zmieszane z wodą i ziemią, w rezultacie czego powstała miazga. Z tak powstałej miazgi, specjalnym urządzeniem oddziela się resztki plastiku (które w kubeczkach miały zapobiegać przeciekaniu kubka). Po uzyskaniu czystej (bez plastiku) miazgi, włókna są myte, zamieniane w płachty i zamieniane w karton. Następnie z tak odzyskanego surowca, firma SEDA tworzy nowe kubeczki dla Starbucks.
Dotychczas recykling kubeczków po kawie stanowił dla wielu firm nie lada wyzwanie – najtrudniejszą częścią całego procesu było własnie oddzielenie plastiku od papieru – Starbucksowi się udało, mamy nadzieję, że podobnym tropem pójdą inne firmy wykorzystujące takie naczynia.

Falochron VOLVO

Żywy falochron od VOLVO

Brzmi nieco kosmicznie? Nic bardziej mylnego. Kojarzona głównie z motoryzacją firma VOLVO
postawiła w Sydney, wzdłuż wybrzeża portu specjalne falochrony, które są przydatne środowisku.
Celem instalacji jest podniesienie jakości wody oraz poprawa bioróżnorodności.

Projekt nazwany Volvo Living Seawall to 50 sześciokątnych płytek – w każdej płytce znajdują się
narożniki i wgłębienia, których zadaniem jest naśladowanie korzenia drzew mangrowych. Drzewa te
są siedliskiem wielu gatunków dzikiej przyrody.

Płytki Volvo Living Seawall zostały wykonane z betonu morskiego, wzmocnionego dodatkowo
tworzywem sztucznym pochodzącym z recyklingu. Wszystko oczywiście w zgodzie z ekologią i morskim
ekosystemem. Propozycja Volvo (którą opracowali naukowcy z Sydney Institute of Marine Science i
Reef Design Lab) to alternatywa dla linearnych falochronów, które owszem, spełniają funkcję
ochronną jeśli chodzi o bezpieczeństwo człowieka i terenu, jednak wiążą się z ogromną dewastacją
ekosystemu morskiego.

Prototypowe falochrony są już zainstalowane – przez najbliższych kilkadziesiąt lat badacze będą
prowadzić obserwacje, które potwierdzą, czy takie falochrony mają korzystny wpływ na jakość wody
i lokalne ekosystemy.

Amphibio

Amphibio

Istnieje wiele powszechnych wizji przyszłości – jedna z nich zakłada, że za kilkadziesiąt lat będziemy żyć pod powierzchnią wody. Jak będziemy wówczas funkcjonować? Są już pierwsze propozycje rozwiązania tej sytuacji!

Jeden z absolwentów szkoły Royal College of Art, zaproponował rozwiązanie, które ma w przyszłości umożliwić bezproblemowe oddychanie pod wodą. Amphibio, bo tak nazwano projekt to specjalny pancerz na ciało oraz maseczka na twarz. Zadaniem maski jest pobieranie tlenu z wody oraz odprowadzanie dwutlenku węgla. Niemal niewidoczne gołym okiem dziurki w masce (pory) pozwalają na przepuszczenie tlenu, ale blokują wpływanie wody do maseczki – pozwala to na komfortowy oddech pod powierzchnią wody.

Pierwowzorem były zwierzęce skrzela, w które wyposażone są niektóre zwierzęta żyjące pod wodą. Jun Kamei, twórca projektu Amphibio opracował dedykowany materiał, z którego z użyciem specjalnych drukarek 3D będzie można drukować maseczki i pancerze.

Zdaniem Juna Kameia, już teraz powinniśmy pomyśleć o przyszłości i przygotować się na to co będzie za kilkadziesiąt lat. W tej chwili Amphibio jest prototypem i do działania potrzebuje małej butli z gazem, jednak prowadzone nad nim badania i ich wyniki sugerują, że wynaleziono sztuczne skrzela.

Czy będą nam potrzebne? Czas pokaże!

Recykling

Recykling baterii samochodowych

Samochody elektryczne mają być naszą przyszłością – już teraz stanowią w krajach rozwiniętych dosyć spory odsetek wszystkich aut. Przeciwnicy tego typu samochodów jako jeden z największych argumentów podają, że akumlatory wykorzystane w tego typu autach zużywają się i trzeba je wymieniać na nowe, co nie jest ekologiczne. Okazuje się jednak, że inżynierowie, którym na sercu leży dobro planety, opracowali skuteczną metodę ratowania baterii z samochodów elektrycznych!

Powerwall Tesla
Koncern Tesla, jeden z pionierów elektrycznych aut, wykorzystuje zużyte baterie samochodowe ze swoich samochodów jako bank energii – takie banki montowane są na ścianach – energię pobierają z solarnego dachu. Gromadzona energia jest oddawana bezpośrednio do domu w którym jest zamontowana bateria – energią można śmiało zasilać cały dom!

Powervault Renault
Podobną fantazją wykazał się francuski koncern Renault, który również produkuje samochody elektroniczne. Jeżeli w domu zainstalowane są panele słoneczne, można do nich podłączyć Powervault, który pozwala na przechowywanie energii elektrycznej (2-6 kWh).

Nissan i jego xStorage
Również marka Nissan dysponuje w swojej flocie samochodami elektrycznymi – jednym z nich jest Nissan Leaf czyli samochód na światło. xStorage działa dokładnie na tej samej zasadzie, co Powervault Renault.

Mercedes stawia na nowoczesne samochody – Mercedes Energy Storage to rozwiązanie, które umożliwia wykorzystanie baterii z samochodów elektrycznych i darowanie im nowego życia. Baterie z elektrycznych Mercedesów mogą być zamontowane w domach – służą do gromadzenia energii słonecznej oraz wiatrowej.

Meble z kartonu

Biuro z kartonu? Tak!

Agencja Reklamowa NOTHING, działająca na rynku holenderskim, zmagała się na początku swojej działalności z bardzo ograniczonym budżetem. Chcąc umeblować swoje nowe biuro, agencja zleciła wykonanie mebli z taniego materiału. Okazało się, że najtańszym, a przy tym bardzo funkcjonalnym materiałem, jest karton.

Meble w całości wykonano z tektury, i wbrew pozorom nie były to meble na chwile czy tez na pokaz. Meble z kartonu powstały  w bardzo ciekawy sposób – nie są klejone ani skręcane, a po prostu odpowiednio gięte. Wszystkie meble powstały z kartonu o strukturze plastra miodu o grubości 15 mm.Z kartonu powstały między innymi szafy, stoły, regały, biurka, a nawet schody!

Biuro urządzone w kartonowym stylu wygląda fenomenalnie, ale co najważniejsze – znakomicie spełnia swoją funkcję, a meble są przyjazne środowisku – po zmianie siedziby lub zużyciu danego mebla można użyć go jako materiału opałowego.

Rośliny w biurze

 Naturalne oczyszczacze powietrza

Współczesne trendy coraz przewidują coraz więcej miejsca dla roślin w naszych domach, mieszkaniach i biurach. Nie bez powodu. Rośliny są cudownymi naturalnymi filtrami powietrznymi – dosłownie „wsysają” w siebie to co złe w powietrzu, dbając o to byśmy nie wdychali toksycznych związków. Najnowsze badania wykazują, że rośliny doniczkowe, które przetwarzają dwutlenek węgla w czysty tlen, nie tylko oczyszczają powietrze, ale je dodatkowo nawilżają. Potrafią nawet niwelować smog elektromagnetyczny (co w dobie mieszkań dosłownie zawalonych elektrosprzętem jest niezwykle przydatne).

Jakie rośliny warto mieć w swoim domu  czy  biurze?

Jedną z takich roślin jest sansewieria gwinejska, czyli wężownica. Jest to doskonały producent tlenu. Roślina ogranicza ilość alergenów w powietrzu i co zaskakujące, pochłania toksyny i niepożądane substancje (takie jak formaldehyd, benzen, ksylen, tlenek azotu). Ta roślina jest przepiękna, ma cudowne właściwości i jest banalnie prosta w uprawie – powinna obowiązkowo znaleźć się w każdym domu.

Inny gatunek, Palca Areca to odmiana  egzotycznej rośliny która w przeciwieństwie do wężownicy (która działa nocą), produkuje tlen w ciągu dnia. Nietypową zdolnością palmy areci jest jej zdolność do wchłaniania toksycznych rozpuszczalników tłuszczu.  Roślina nie jest bardzo wymagająca – należy jednak zapewnić jej jasne pomieszczenie i dużo słońca.

Te dwa gatunki to prawdziwe hity, ale tak naprawdę każda żywa roślina doniczkowa nie tylko upiększy wnętrze, ale i poprawi jakość powietrza w danym pomieszczeniu. Warto!

 

www.news.xinhuanet.com

Ekologiczny robot kontrolujący powietrze

W Chinach pojawił się nietypowy strażnik czystego powietrza. Zamieszkujący prowincję Zhenghzou Chińczycy mogą czuć się całkiem bezpiecznie, odkąd o czystość powietrza troszczy się robot-ekolog.

Jest to nowoczesny robot, który został skonstruowany w taki sposób, by mógł mierzyć między innymi jakość powietrza na dworcu kolejowym – robot potrafi także zidentyfikować pożar, zawiadomić straż pożarną i przeprowadzić interwencję. Robot-ekolog jest aktywny 24/7. Porusza się na automatycznych kółkach – posiada również specjalne czujniki, dzięki którym może rozpoznać twarze – jeśli będzie taka konieczność, z łatwością zidentyfikuje sprawcę przestępstwa, którego był świadkiem. Ekologiczny robot ma jeszcze inne funkcje  – między innymi pełni funkcję informacji turystycznej  – jeśli turyści zadają mu pytania, chętnie na nie odpowiada i wskazuje właściwą drogę.

Roboty, które wspierają azjatyckie społeczeństwa na co dzień, nie należą do rzadkości – Chińczycy wybitnie upodobali sobie tę formę synergii. Ważne jednak, że potrafią wykorzystać sztuczną inteligencję robotów. Nam taki Eko-robot bardzo się podoba, zwłaszcza, że jest prawdziwym i nieomylnym strażnikiem jakości powietrza. W naszym kraju pełnym smogu z pewnością też przydałyby się takie robo-patrole.

plantwear3

Drewniana moda

Moda na eko zawojowała współczesny świat. Teraz już nie tylko inwestujemy w ekologiczne technologie, ale i jemy i …ubieramy się ekologicznie. Zwolennicy ekologicznego trybu życia szukają ekologicznych produktów z możliwego segmentu. Drewniana moda dopadła równiez producentów biżuterii, okularów i akcesoriów. Ekomaniacy coraz częściej sięgają po takie właśnie produkty. Wiedzą o tym doskonale założyciele polskiej marki PLANTWEAR, Ewelina Bury i Wiktor Pyrzyk, którzy już teraz polskim konsumentom proponują piękne ekologiczne zegarki oraz pierścionki.

Drewno daje rzemieślnikom wiele możliwości. Jest piękne, plastyczne i co najważniejsze naturalne. Ekologiczny design jest nieporównywalny z żadnym innym. Drewniane okulary (oprawki) były hitem ostatniego lata, czy teraz będziemy świadkami szału na ekologiczne drewniane zegarki? Wiele na to wskazuje.

Produkty firmy PLANTWEAR produkowane są z różnych gatunków drzew, jednak największym zainteresowaniem cieszą się drzewa egzotyczne, o ciekawych barwach takie jak heban, palisander, massaranduba.

Zastanawiacie się na pewno jak można nazywać drewniane gadżety ekologicznymi, skoro do ich produkcji trzeba wycinać drzewa? Z nimi jest dokładnie tak samo jak z naszym pelletem. Drewno to surowiec odnawialny – drzewa, któe wykorzystujemy do produkcji pellet, a firma PLANTWEAR do produkcji gadżetów i tak zostałoby przez leśników wskazane do wycinki ze względu na swój wiek. Warto dodać, że w miejsce każdego wyciętego drzewa sadzone są dwa kolejne, którymi za kilka lat będzie można się cieszyć.  Ponadto, ekologiczne gadżety są biodegradowalne, więc zużyte nie będą zagrożeniem dla środowiska.

plantwear3 plantwear1plantwear2

 

Smart-kosz BIN-e

W dobie internetu, smartfonów, smartwatchy i innych smart-rzeczy, musiał pojawić się i on – smartkosz. Smart-kosz to inteligentny pojemnik, który sam posegreguje śmieci. BIN-e to doskonałe rozwiązanie dla tych, którzy mają problem z samodzielną segregacją odpadów oraz dla ekoleniuchów. BIN-e samodzielnie rozpoznaje dany surowiec, kategoryzuje go i dodatkowo zapisuje ile jakiego surowca „przyjął”. Warto dodać, że smart-kosz to projekt polskich wynalazców – jak sami przekonują jest to naszpikowana elementami mechanicznymi i elektronicznymi maszyna z elementami sztucznej inteligencji. Urządzenie samo rozpoznaje „odpad”, dokonuje kategoryzacji i samo decyduje o tym do jakiej przegródki dany surowiec powinien trafić.

Urządzenie jest połączone z siecią Internet – dzięki temu na bieżąco możemy monitorować jakich odpadów generujemy najwięcej. BIN-e poinformuje nas, że kosz jest już niemal pełnym że zbliża się termin wywozu odpadów itd.

BIN-e na razie istnieje jako prototypowy smart-kosz, jednak jeśli uda się wypracować niższą cenę (koszt takiego smart-kosza to około 2 tysięcy euro), ekologiczne inteligentne smartkosze mogą wkrótce zagościć na europejskich ulicach.

Więcej ciekawych informacji na stronie BIN-e: http://bine.world/

Mikrorobot jak gąsienica

Mikrorobot z Warszawy

Warszawscy naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego (wydział fizyki) opatentowali właśnie bardzo nowoczesnego robota, który swoimi rozmiarami przypomina raczej mikrogąsienicę, niż robota. Zaledwie 15 milimetrowy robot jest sterowany modulowaną wiązką lasera, z której to również pobiera energię. Robot posiada niezwykłe zdolności – może nie tylko przemieszczać się po płaskich i pochyłych powierzchniach, ale również transportować obiekty (nawet 6 razy cięższe niż on sam).

Nasi rodacy wykorzystali technologię światłoczułych elastometrów (które opracowano we współpracy z florenckimi badaczami z Instytutu LENS), dzięki którym robot porusza się jak gąsienica. Robot dosłownie pełza – jego ogromnym atutem jest to, że może dostać się do szczelin i w miejsca bardzo trudno dostępne.

Więcej informacji o tym niesamowitym robocie na stronie internetowej: https://www.fuw.edu.pl/informacja-prasowa/news4656.html