Wedew

Czysta woda z powietrza

Czy możliwe jest pozyskiwanie wody z powietrza? Okazuje się, że prawdopodobnie tak! Pomóc w osiągnięciu tego celu ma urządzenie, które właśnie wygrało w prestiżowym konkursie Water AbundanceXprize.

Urządzenie zostało zaprojektowane przez Skysource/Skywater Alliance – jak można sądzić po komentarzach dziennikarzy i krytyków konkursu, rozwiązanie to może być wsparciem dla ponad dwóch miliardów ludzi na świecie, którzy na co dzień zmagają się z brakiem dostępu do wody pitnej.

Na potrzeby projektu, urządzeniu nadano nazwę – WEDEW – zgodnie z projektem, Wedew, przypomina duży kontener wysyłkowy – jego zadaniem jest wydobycie wilgoci z powietrza i przekształcenie jej w wodę zdatną do picia.  Proces tworzenia Wedew tra od kilku lat. Zgodnie z wymogami konkursu, aby dostać wyróżnienie i grant na dalsze wdrażanie innowacyjnej technologii w życie, system musi wydobywać dziennie około 2000 litrów wody pitnej, do tego wykorzystywać wyłącznie czystą energię i zapewnić koszt pozyskania wody nie większy niż 2 centy za litr – w związku z wyróżnieniem Wedew można przypuszczać, że twórcom tego urządzenia udało się sprostać tym wymaganiom, ponieważ na dalszy rozwój projektu otrzymali niebagatelną kwotę – 1,5 miliona dolarów!

Do pozyskiwania czystej wody pitnej wykorzystywana jest również biomasa – dzięki gazyfikacji i pirolizie, urządzenie działa jak perpetuum mobile – jest samowystarczalne, a do tego nieszkodliwe dla środowiska. Choć wdrożenie technologii początkowo może wydawać się stosunkowo drogie, kwestia tego jak wiele można zyskać w krótkim czasie wydaje się niezaprzeczalnie atrakcyjna!

Amphibio

Amphibio

Istnieje wiele powszechnych wizji przyszłości – jedna z nich zakłada, że za kilkadziesiąt lat będziemy żyć pod powierzchnią wody. Jak będziemy wówczas funkcjonować? Są już pierwsze propozycje rozwiązania tej sytuacji!

Jeden z absolwentów szkoły Royal College of Art, zaproponował rozwiązanie, które ma w przyszłości umożliwić bezproblemowe oddychanie pod wodą. Amphibio, bo tak nazwano projekt to specjalny pancerz na ciało oraz maseczka na twarz. Zadaniem maski jest pobieranie tlenu z wody oraz odprowadzanie dwutlenku węgla. Niemal niewidoczne gołym okiem dziurki w masce (pory) pozwalają na przepuszczenie tlenu, ale blokują wpływanie wody do maseczki – pozwala to na komfortowy oddech pod powierzchnią wody.

Pierwowzorem były zwierzęce skrzela,w które wyposażone są niektóre zwierzęta żyjące pod wodą. Jun Kamei, twórca projektu Amphibio opracował dedykowany materiał, z którego z użyciem specjalnych drukarek 3D będzie można drukować maseczki i pancerze.

Zdaniem Juna Kameia, już teraz powinniśmy pomyśleć o przyszłości i przygotować się na to co będzie za kilkadziesiąt lat. W tej chwili Amphibio jest prototypem i do działania potrzebuje małej butli z gazem, jednak prowadzone nad nim badania i ich wyniki sugerują, że wynaleziono sztuczne skrzela.

Czy będą nam potrzebne? Czas pokaże!

Plastic whale

Plastic Whale

Nie chodzi o plastikowego wieloryba ani orkę. Bynajmniej. Choć orką na pewno to zajęcie mogłoby być, gdyby wykonywać je na większą skalę. O co więc chodzi? Na turystów, którzy odwiedzą Amsterdam czeka nowa.. nie lada atrakcja. Poławianie plastiku!

Plastic Whale to nazwa przedsiębiorstwa, które oferuje turystom dwugodzinne rejsy kanałami Amsterdamu, podczas których poławiany jest plastik i inne śmieci znajdujące się w kanałach. Pomysł wydaje się absurdalny – jak kontakt z odpadami ma być atrakcyjny? Okazuje się jednak, że pomysł cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Początkowo firma wypuściła tylko 1 łódź przystosowaną do organizowania takich połowów – obecnie jest ich aż 7!!! Pomysł zyskał zaufanie nie tylko turystów, ale i mieszkańców Amsterdamu, którzy równie chętnie poławiają śmieci.

Plastik, który jest pozyskiwany w trakcie połowów, w dużej mierze jest odzyskiwany i przetwarzany. Powstają z niego meble biurowe oraz elementy łodzi. Część dochodu firma regularnie przekazuje na cele innych inicjatyw walczących z zanieczyszczaniem wód.

Pozostaje jednak zadać ważne pytanie – skoro od kilku lat po amsterdamskich kanałach pływają takie łodzie z misją, i odpady stale są wyławiane, ile i skąd wzięło się ich tam tak dużo, że wciąż jest co łowić? Inicjatywa piękna i zasługująca niewątpliwie na pochwałę, jednak sam fakt tego, że ludzkość doprowadziła do tak ogromnego zanieczyszczenia jest już zdecydowanie smutniejszym elementem tej historii.

Dryfujące namioty

Dryfujące namioty

Dryfujące namioty to spełnienie marzeń każdego fana kempingów i leśnych wypraw. Można spać w nich na ziemi, jak w klasycznym namiocie, ale także pomiędzy koronami drzew czy na …wodzie!  Namioty marki Tentsile to prawdziwe cudeńka.  Nadrzewne namioty (nazwa pochodzi od sposoby montażu – namioty montuje się specjalnymi linkami do koron drzew – nie niszcząc przy tym drzewa) zostały zaprojektowane przez Brytyjczyków – są przenośnymi domkami i można je zabrać ze sobą w zasadzie wszędzie.

Poza namiotami w ofercie firmy znaleźć można również hamaki  i inne akcesoria do biwakowania. Dzięki takim rozwiązaniom, turysta nie musi martwić się tym, czy znajdzie odpowiednie podłoże do rozbicia namiotu. Wykonane z bardzo silnych tekstyliów namioty dryfujące umożliwiają rozłożenie na nich maty, karimaty, śpiwora – nie ma ryzyko przemarznięcia czy przemoczenia od spodu.

Jak deklarują twórcy, podstawowy namiot Stingray można rozłożyć w mniej niż 15 minut! Namioty produkowane są w różnych wariantach – dla dwóch osób, trzech osób lub dwóch dorosłych i dzieci.

Z dryfującymi namiotami biwakowanie zyskało zupełnie nowego wymiaru – można powiedzieć, że są to namioty na miarę XXI wieku!

Zieleń Miejska Warszawa

Mini ogrody w słojach

Czy słupy ogłoszeniowe mogą z dnia na dzień stać się ogrodami? Okazuje się, że jak najbardziej! Zarząd Zieleni miasta stołecznego zdecydował, że w Warszawie staną szklane ogrody zamknięte w słoikach, a dokładniej…w szklanych słupach ogłoszeniowych.

Słupy robią piorunujące wrażenie – są ogromne, zielone i sprawiają wrażenie samowystarczalnych krain, w których dzieje się magia! Dosłownie! ?Hasłem przewodnim, które towarzyszy akcji zazieleniania przestrzeni miejskiej jest „Z tęsknoty za latem”. Aktualnie w samej tylko Warszawie znaleźć można trzy takie słupy-słoje z roślinami, jednak można mieć nadzieję, że pojawi się ich zdecydowanie więcej.

Jeśli macie ochotę zobaczyć jak prezentują się się roślinne słoje, podpowiadamy gdzie ich szukać. Pierwsza instalacja roślinna zlokalizowana jest przy ulicy Marszałkowskiej, przy metrze Świętokrzyska – w tej instalacji przeważają paprocie, mchy, bluszcze. Druga znajduje się na rogu dwóch ulic, Marszałkowskiej oraz Litewskiej – w tej instalacji królują gatunki takie jak ognik szkarłatny oraz turzyca. Trzeci słój znajduje się na Placu Trzech Krzyży – znajdziemy w nim między innymi rozchodnik karpacki i różne rodzaje traw.

Realizatorem instalacji z żywymi ogrodami w słoikach jest firma Warexpo – kluczowe role w projekcie odegrali pani Katarzyna Dziedzic ze Schroniska dla roślin, która wybierała i sadziła rośliny oraz pan Krzysztof Ruść, który jest odpowiedzialny za konstrukcje słoi.

Trzeba przyznać, że na te kompozycje patrzy się z zachwytem. Oby więcej takich we wszystkich polskich miastach!

Ośrodek dla seniorów z demencją

Ośrodek dla osób z demencją

Demencja i choroby wieku starczego to przykre schorzenia, na które nie zawsze możemy znaleźć jakiś ratunek. Starość czeka każdego z nas, i jakkolwiek byśmy sobie jej nie wyobrażali – zawsze jest czymś nowym, etapem, który niestety wiedzie ku końcowi. Problemy z pamięcią, rozpoznawaniem ukochanych osób i miejsc dotykają coraz więcej osób. Część z tych osób przebywa pod opieką specjalnych placówek, innymi opiekuje się rodzina, a jeszcze inni….zdani są tylko na siebie.

Duńskie studio architektoniczne NORD ARCHITECTS zaskoczyło wszystkich swoim niecodziennym pomysłem – projektanci z tego studia postanowili zmienić wizję domów spokojnej starości. Z przytłaczających, smutnych, „bezpłciowych” miejsc, w  ich miejsce w wizji projektantów pojawiły się  nowoczesne domy starości, zwłaszcza te, w których zamieszkają pensjonariusze z chorobą Alzheimera i demencją, które w niczym nie będą przypominały tych smutnych szarych ośrodków znanych nam dzisiaj. Ośrodki mają przypominać małe zamknięte osiedla, które będą przypominały pensjonariuszom domy, w których spędzili całe swoje życie.

Pierwszy projekt ma być zrealizowany w Dax, we Francji. Zgodnie z projektem powstanie tam kompleks złożony z 4 budynków, które zostały zaprojektowane z myślą o osobach z demencją. Punktem spajającym 4 budynki będzie wspólny dziedziniec. Wewnątrz osiedla-ośrodka będą funkcjonowały małe sklepiki, fryzjer, restauracja, centrum kultury, przychodnia – wszystko zorganizowane w taki sposób, by pensjonariusze czuli się jak u siebie!

Głównym celem architektów jest zaprojektowanie ośrodka w taki sposób, by osoby będące mieszkańcami nie mogły się zgubić. Problem zagubienia dotyka przede wszystkim pacjentów z demencją – w tym ośrodku będą bezpiecznie. Personel ośrodka również będzie pomieszkiwał na terenie osiedla – dzięki temu będzie zawsze blisko pacjentów, a seniorzy będą czuli się bezpieczniej.

Peel saver

Zero-waste fast-food

Czy frytki mogą być niemal zero-waste? Okazuje się, że tak Grupa projektantów, którym szczególnie na sercu leży dobro środowiska naturalnego, postanowiła wyeliminować papierowe i plastikowe opakowania na frytki.

Zamawiając frytki w knajpce, zwykle spodziewamy się papierowej tytki lub plastikowego talerza. Papierowe opakowanie nie jest co prawda tak szkodliwe, jak plastikowa tacka czy talerzyk lub miseczka, ale – jak udowodnili twórcy opakowania o którym za chwilę – możliwe jest zaserwowanie frytek w jeszcze bardziej ekologicznym naczyniu!

Inspiracji dały same ziemniaki Twórcy PEEL SAVER przygotowali biodegradowalne opakowanie na frytki, które powstało z obierek po ziemniakach.

Okazuje się, że obierki po ziemniakach, które zostaną pozostawione same sobie, twardnieją i łączą się ze sobą – nie potrzebują do tego żadnych dodatkowych substancji czy kleju. Poza tym, że opakowanie jest biodegradowalne, może również posłużyć jako karma dla zwierząt.

Autorami Peel Saver są Simone Carronni, Paolo Stefano Gentile oraz Pietro Gaeli.

Doggy Dreamhouse

Ekologiczne domki dla psów

Firma Schicentanz wypuściła na rynek domki dla psów, Doggy Dream House. Nie są to jednak po prostu kolejne budy dla psów. Doki Doggy Dream House to koncept zrównoważonej ekologicznej i przyjaznej naturze i zwierzakom architektury. Budy są nie tylko piękne, ale i funkcjonalne. Domki dla psów były wzorowane w znacznym stopniu na modelach pełnowymiarowych domów dla ludzi.

Czym wyróżniają się domki? Na dachu każdego domku zamontowano kranik ze specjalną czujką ruchu, dzięki czemu pies może sam podać sobie wodę i podlać trawę na dachu. Z boku domku zamontowano specjalną szufladę na karmę, zabawki, akcesoria. Bardzo interesującym rozwiązaniem jest odpływ zamontowany w podłodze domku, dzięki czemu utrzymywanie czystości w budzie jest dużo łatwiejsze.

 

Hotel SVART

Proekologiczny hotel

W Norwegii powstaje proekologiczny hotel, który promuje pro-ekologiczną turystykę. Hotel ma być niemal zupełnie samowystarczalny – nie tylko sam wytworzy energię niezbędną do funkcjonowania – nadmiar energii będzie odsprzedawał lub przeznaczał na dodatkowe formy działalności.
Głównym źródłem energii w hotelu mają być energia geotermalna i promienie słoneczne.
Hotel będzie zajmował linię brzegową u podnóża góry Almlifjellet w północnej Norwegii. Hotel nazwano SVART – jego nazwa pochodzi od norweskiego lodowca Svarbisen. Twórcami Hotelu są architekci ze studia Snohetta.
Specjalna konstrukcja hotelu zapewnia gościom fantastyczny widok na Fiordy – panoramiczne szklane pasaże widokowe dają gościom możliwość bliskiego obcowania z naturą i podziwiania pięknych widoków.
Hotel będzie zbudowany z materiałów naturalnych, pochodzących z lokalnego źródła (chodzi głównie o kamień i drewno – pozwoli to obniżyć koszty oraz – co z ekologicznego punktu widzenia jest dużo istotniejsze – pozwoli obniżyć emisję CO2.

Zanieczyszczenia powietrza

Jak oczyścić płuca z zanieczyszczonego powietrza?

Życie w mieście coraz częściej negatywnie odbija się na naszym zdrowiu. Wdychamy coraz większe ilości zanieczyszczeń, a wszechobecny i towarzyszący nam często smog sieje spustoszenie w naszych organizmach. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze dym papierosowy, którego nawet jako osoba niepaląca, czasami ciężko uniknąć.

Jak chronić swoje płuca? Jak je oczyszczać? Nasz układ oddechowy długo nie daje oznak, że dzieje się w nim coś niedobrego. Wdychane latami zanieczyszczenia prędzej czy później niestety dadzą o sobie znać. Jak wspierać organizm  w walce z zanieczyszczeniami powietrza?

Pokrzywa jest naszym sprzymierzeńcem jeśli chodzi o usuwanie toksyn z organizmu – picie naparu z pokrzywy sprawi, że oczyści się krew, a dzięki temu również i płuca poprawią swoją kondycję. Również korzeń imbiru, który znamy jako domowy lek przeciwwirusowy i przeciwzapalny może okazać się pomocny w walce z zanieczyszczeniami – leczy infekcje górnych dróg oddechowych, wspiera w walce z astmą.

Naturalnych produktów, które mogą nam pomóc w walce ze smogiem i zanieczyszczeniami jest więcej: czosnek, mandarynki, pomarańcze, selen, prawoślaz. Najlepszym sposobem jest oczywiście unikanie zanieczyszczeń i jak najczęstsze wyjazdy w miejsca, gdzie można natlenić się czystym powietrzem.