Wpisy

Kawowa pościel od ettitude

Kawowa pościel

Kawa – jest w naszym życiu w zasadzie wszechobecna. To od niej zaczynamy dzień, a dzień bez kawy uznajemy za dzień stracony. Wkrótce znaczenie stwierdzenia, że dobry dzień zaczyna się od kawy, może nabrać zupełnie nowego znaczenia. Jak się bowiem okazuje, zapach kawy może mieć znaczący wpływ na… nasz sen! Najprawdopodobniej, na rynku europejskim lada moment pojawi się pościel wykonana z włókien bazujących na ziarnach kawy.

Funkcjonująca na australijskim rynku firma Ettitude, która specjalizuje się w produkcji pościeli, odniosła ogromny sukces wypuszczając na rynek pościel  z włókien bambusowych. Teraz czas na kolejny szczebel – pościel kawowa. Jak twierdzą autorzy konceptu, materiał z którego wykonana będzie pościel, ma zagwarantować lepszą jakość snu.

Projektanci kawowej pościeli przekonują, że pościel wykonana z kawowych włókien będzie cechować się wyższą absorpcją wilgoci, jak również w dużo bardziej efektywny sposób pozwoli wyeliminować z otoczenia nieprzyjemne zapachy. Uchodząca za najlepszą i najzdrowszą dotąd pościel z bawełny może wkrótce przejść do lamusa. Produkcja kawowej pościeli zakłada, że do wytworzenia materiału na pościel wykorzystywane będą wyłącznie zużyte ziarna kawy (z recyklingu) – pościel będzie więc w 100% ekologiczna.

Oferowana kawowa pościel dostępna jest we wszystkich …kolorach kawy J

 

 

Zużyte fusy kawowe szansą ekorolnictwa

Kawowe grzybki z Rotterdamu

Wiele osób, ceniących sobie zdrowie odżywianie, kupuje chętnie regionalne produkty, dbając tym samym o lokalne rolnictwo i naturę. Czy żywność można uprawiać w mieście? Holenderscy socjolodzy zajmują się zbadaniem tej teorii.

Ekspresy do kawy produkują dużą ilość odpadów, nie są to jednak odpady bezużyteczne – zawierają liczne substancje odżywcze. Zbierane w rotterdamskich biurach fusy dostają drugą szansę i zostają ponownie wykorzystane – tym razem jednak nie do wróżenia.

Fusy zwykle są wyrzucane do śmieci, a można wykorzystać je na wiele sposobów, jako nawóz w ogródku czy do produkcji żywności. Z kawowych resztek wytwarzany jest substrat, który używany jest następnie do hodowli grzybów w samym centrum miasta.  Również z punktu widzenia socjologów jest to ciekawy projekt, który może zbliżyć do siebie miasto i gospodarkę rolną.

Zdaniem Jana-Willema van der Schans, socjologa z Uniwersytetu w Wageningen: “Produkcja żywności jest nam obca. Z tego powodu nie chcemy wydawać pieniędzy na coś, czego nie znamy lub nie wiemy, czy jest dla nas dobre. Rolnictwo miejskie to idea łącząca ponownie produkcję z konsumpcją. Dzięki temu mamy nadzieję na rozwiązanie problemu tradycyjnej produkcji żywności.”

Przedsiębiorstwo zajmujące się tym zagadnieniem hoduje miesięcznie 400 kilogramów boczniaków ostrygowatych, sprzedawanych później restauracjom w mieście.

„Zwykle produkty przebywają drogę ok. 10000 kilometrów, zanim dotrą na nasz stół. Utrzymując produkcję w mieście można skrócić tę drogę do około dziesięciu kilometrów” twierdzi de Haan.

Socjolog van der Schans dodaje: „Należy zastanowić się, jakie produkty są w mieście najchętniej zużywane i dostosować się do tego. Opracowano strategie optymalizujące konwencjonalny łańcuch produkcji i to, co można zmienić w produkcji miejskiej. Właśnie tak należy postępować, aby osiągnąć sukces.”

Kawiarnia z jeżami

Kawiarnia z jeżami

Na całym świecie jak grzyby po deszczu wyrastają nowe kawiarnie. Coraz trudniej otworzyć kawiarnię, która przyciągnie tłumy i będzie się wyróżniać na tle pozostałych. Świetny pomysł znaleźli Japończycy. W Tokio powstała kawiarnia z jeżami.

Kawiarenka „Harry” to prawdziwy raj dla miłośników zwierząt. W lokalu można wypić kawę w towarzystwie jeży. Przed drzwiami kawiarni ustawiają się kolejki osób spragnionych nie tyle małej czarnej, co kontaktu ze zwierzakami. W „Harry’m” można pobawić się z różnymi gatunkami jeży i dowiedzieć się, jak należy się nimi opiekować. Każdego dnia można wypić kawę z innymi jeżykiem. Lokal bowiem zamieszkuje około 20-30 ssaków różnych ras. Co ciekawe, jeśli któryś jeż skradnie nasze serce, możemy go kupić i zabrać do domu.

Jak przekonują pracownicy kawiarni oraz jej stali bywalcy, przebywanie z jeżami uszczęśliwia i działa odstresowująco. Macie ochotę się przekonać?