Wpisy

Cegły z plastiku

Morskie cegły

Czy słyszeliście kiedyś o filozofii blue-economy? Jeśli nie, to spieszymy z wyjaśnieniem. Blue-economy to szereg działań opartych na tzw. sprytnym wykorzystywaniu odpadów. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych w ekologicznych kręgach start-up, ByFusion, rozpoczął ciekawą inicjatywę. Mianowicie, firma zbiera wszelkiego rodzaju plastikowe odpady… pływające po morzach. Zebrane surowce są poddawane obróbce, w wyniku której powstają zwarte bloki – doskonale nadające się do wykorzystania w przemyśle budowlanym.

Śmieciowe cegły są prasowane – nie ma konieczności ich wcześniejszej segregacji czy też czyszczenia. Materiał powstający w ramach projektu nazwano RePlast (od recycle plastic). Technologia daje możliwość tworzenia bloków różnych kształtów i rozmiarów. Dotychczas takie cegły plastikowe, wykorzystywane były głównie do tworzenia murów, barier drogowych.

Warto dodać, że poza tym, iż są to cegły pochodzące z recyklingu (co już jest ogromnym pożytkiem dla środowiska), taki materiał emituje ok. 95% mniej gazów cieplarnianych aniżeli klasyczny beton.

Ekologiczny plastik

Eko plastik?

Plastik zdecydowanie kojarzy nam się mało ekologicznie. Wszędzie zalegające torebki foliowe czy plastikowe butelki przyczyniają się do ogromnego zanieczyszczenia planety. Zaskakuje więc odkrycie, że plastik może być eko.

Najnowsze technologie umożliwiają produkcję plastiku, który najpierw posłuży jako opakowanie, a następnie jako kompost. Przy wytwarzaniu takiego ekologicznego plastiku wykorzystuje się polimery biodegradowalne. Stanowią one idealne rozwiązanie – z jednej strony mają podobną trwałość co plastik syntetyczny, a z drugiej strony są przyjazne dla środowiska.

Polimery biodegradowalne powstają z naturalnych cukrów – glukozy i fruktozy. Właśnie dlatego ulegają późniejszemu całkowitemu rozkładowi. Taki biodegradowalny plastik to same zalety. Nie dość, że opakowania nie zalegają na wysypiskach śmieci, to jeszcze stanowią naturalny nawóz. Pod wpływem czynników środowiskowych (np. opadów) przekształcają się w wodę, dwutlenek węgla i biomasę.

Plastik może być więc przyjazny środowisku, ale pod warunkiem, że zostanie wytworzony z naturalnych składników. Taki biodegradowalny plastik może okazać się lekarstwem na zanieczyszczenie planety.

Plastikowe bloczki do budowy

Plastikowe cegły – wizja przyszłości według Byfusion

Plastik dosłownie zalewa nas wielkimi falami. Plastiku jest wszędzie pełno – jesteśmy każdego dnia zasypywani kolejnymi porcjami plastiku –a to jednorazówki, woreczki, opakowania po jogurtach, wodzie mineralnej itp. itd. Jeszcze dużo czasu minie zanim w tej kwestii (o ile w ogóle) coś się zmieni. Pewien Nowozelandczyk, Peter Lewis wpadł na genialny pomysł! Postanowił zrobić z plastiku coś, co może nam się rzeczywiście przydać!

Mianowicie, Peter Lewis skonstruował specjalną maszynę, która przerabia surowiec (plastik) w ekobloczki plastikowe, które mogą z powodzeniem zastąpić cegły!!! Aby stworzyć jeden bloczek, maszyna potrzebuje około 10 kilogramów plastiku przeznaczonego do recyklingu. Według prototypowej prędkości, maszyna jest w stanie w ciągu 1 dnia wyprodukować około 250 cegieł. Autor sprzętu uważa, że takie bloczki można wykorzystywać z powodzeniem w budownictwie – zwłaszcza tam, gdzie występują deficyty drewna.

Taki pomysł może okazać się bardzo dobrym rozwiązaniem – po pierwsze dobrze gospodarujemy odpadami, które niepotrzebnie zaśmiecają Nasz świat, a po drugie wykorzystujemy takie ekologiczne bloczki do budowy. Peter Lewis swój autorski projekt nazwał Byfusion.

http://skippingrockslab.com/ooho!-the-edible-water-blob.html

Jadalna butelka Ooho!

Czy istnieją alternatywy dla plastikowych butelek, z których tak bardzo uwielbiamy pić napoje? Plastikowe butelki to plaga naszego konsumpcyjnego społeczeństwa – każdy z nas zużywa setki butelek rocznie – jedni wyrabiają tę normę nawet w kilku tysiącach procent, obdarowując matkę Ziemię tonami plastiku rocznie. I nie ma się co dziwić – butelki są wygodne, małe, powszechnie dostępne. Pół biedy, jeśli zużyte butelki trafią do recyklingu lub znajdą inne zastosowanie. Czy istnieje alternatywa? Okazuje się, że są pomysły na to czym zastąpić plastikowe butelki.

Już w 2014 roku kilku studentów designu z Londynu wpadło na świetny pomysł – opatentowali oni nowoczesną jadalną butelkę, która wykonana była z galaretowatej membrany. Opakowanie było zdatne do spożycia – po wypiciu można było je zjeść lub z czystym sumieniem wyrzucić, gdyż było w 100% biodegradowalne.

Pomysł został doceniony na świecie – czekamy na realizację. Woda „zapakowana” do jadalnych butelek to świetna perspektywa dla naszej ekologicznej przyszłości. „Butelki” czy raczej opakowania wykonane są z alg brunatnic oraz chlorku wapnia – membrana jest łatwa do przegryzienia – nie ma niestety żadnych walorów smakowych.

Jak to wszystko działa? To prostsze niż mogłoby się wydawać. Do formowania kul Ooho z wodą wykorzystywany jest proces sferyfikacji, który polega na zamrażaniu wody na czas jej zapakowania w membranę, a jednocześnie nie ma możliwości na to by woda zmieszała się z innymi składnikami.

Jak przekonują twórcy butelki Ooho, jest to bardzo tanie i wygodne rozwiązanie – koszt wyprodukowania jednego opakowania to mniej niż 2 centy. Jeśli chcecie zobaczyć jak działa Ooho, zobaczcie filmik producenta https://www.youtube.com/watch?time_continue=57&v=T4AVSDYLVQU  lub wejdźcie na stronkę: http://skippingrockslab.com/ooho!-the-edible-water-blob.html.

Plastik z krewetek

Bioplastik z krewetek

Tworzywa sztuczne opanowały już praktycznie każdą dziedzinę naszego życia. Ciężko wyobrazić sobie współczesny świat bez plastiku, który wykorzystywany jest między innymi do produkowania obudowy do telefonu komórkowego, zabawek i różnego rodzaju pojemników. Niestety, plastik jest bardzo szkodliwy dla środowiska. Jest jednak szansa, że będzie go można zastąpić bioplastikiem.

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda odkryli, że do produkcji przedmiotów codziennego użytku można wykorzystać bioplastik ze skorup krewetek. Taki bioplastik ma te same właściwości co sztuczny odpowiednik, ale nie wyrządza szkody środowisku naturalnemu. Nie wymaga wycinania drzew i nie zagraża źródłom żywności.

Obecnie większość bioplastików powstaje z celulozy, zaproponowana przez naukowców alternatywa potrzebuje jedynie chitosanu. To rodzaj chityny, naturalnego polimeru, występującego pod postacią muszli krewetek. Materiał ten jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych materiałów organicznych na Ziemi.

Uniwersyteckim badaczom udało się wykorzystać materiał opierający się na chitynie do produkcji złożonych, trójwymiarowych kształtów. Skorzystali przy tym z techniki odlewania i formowania wtryskowego. Wyprodukowane przez nich przedmioty rozkładały się w ciągu dwóch tygodni po powrocie do środowiska naturalnego i jednocześnie uwalniały składniki odżywcze wspomagające rośliny. Dzięki temu odkryciu może już niedługo bioplastik pochodzący od skorup krewetek zyska na popularności i zastąpi sztuczny, groźny dla naszej planety, plastik.